Klaps! 50 twarzy Greya po polsku w Chicago

Spektakl „Klaps! 50 twarzy Greya” obejrzałam z dużym zainteresowaniem, a dochodzące do mnie piskliwe głosy z siedzeń najbardziej ukrytych w mroku sali, utwierdziły w przekonaniu, że była to nie tylko dobra gra aktorska.

Patrzę na zegarek i krzywię się. Cholera z tym czasem, zawsze go brakuje. I do czorta z tymi terminami, zawsze są krótkie i napięte. „Nie mogę położyć się zanim nie skończę tego tekstu. Nie mogę zasnąć zanim nie napiszę jak było”. Powtarzam to jak mantrę i jeszcze raz próbuję zebrać w jedno wszystkie wspomnienia. Wzdycham i ponownie zerkam na fotografie z przedstawienia bliżej przyglądając się blondynce w kusej sukience i wilgotnych oczach. Ta druga spogląda na nią jakby tylko co się pogniewały. W końcu poddaję się. Mogę zacząć układać niesforne słowa w pełne zdania i mieć nadzieję, że jakoś się będą zgadzały z tym co widziałem na scenie.

Sztuka 50 twarzy Greya ne deskach w Chicago

Sztukę Teatru Polonia „Klaps! 50 twarzy Greya” wystawioną po raz pierwszy w Chicago obejrzałem 16 lutego w Copernicus Center. Europejska premiera spektaklu, który w Ameryce cieszył się i cieszy wielkim powodzeniem, miała miejsce 14 marca 2014 roku. 120 minutowa sztuka w reżyserii Johna Weisgerbera i pysznym tłumaczeniu Bartosza Wierzbięta nawiązuje do najsłynniejszego czytadła dla kobiet „Pięćdziesięciu twarzy Greya” E.L. James. Książkę wyśmiewaną i lekceważoną przeczytało najwięcej kobiet na świecie!

J.S. Blair, I.M. MacIntyre, J.A. Millan, S.A. Moran, C.J. Munch, A.M. Scheffler i I.P. Whalen napisali przedstawienie, które jest subtelną kpiną z tej książki i takiego rodzaju literatury. Na scenie spotykamy autorkę książki i dwójkę stworzonych przez nią postaci, które kłócą się z autorką o ich wizerunki i zalety intelektu oraz charakteru.

Sztuka 50 twarzy Greya grana na deskach w Chicago

W polskiej inscenizacji, produkcji sprzedającej się na pniu w kraju i wypełniającej największe sale zagrali: Magdalena Lamparska, Marta Walesiak i Mateusz Damięcki. Trzeba dodać, że jest to spektakl muzyczny, z kilkoma znakomitymi piosenkami w bardzo interesującym wydaniu.

50 twaryz Greya ne deskach w Chicago

Premiera sztuki zapowiadana była dopiskiem „Sztuka tylko dla dorosłych!” doprawdy nie wiem dlaczego. Byłem zachwycony prostotą wypowiadanych słów i ich znaczeń, reakcji widowni na zadawane pytania i ich publiczne odpowiedzi do mikrofonu, a co najważniejsze braku rumieńców na twarzy. Zabrakło mi tego wieczoru młodzieży szkolnej do której sztuka ta, moim zdaniem, powinna być skierowana. Chciałbym też by dowcipna i świetnie przez zdolnych aktorów odgrywana historia stała się pewnego rodzaju lekcją edukacji seksualnej podczas której o narządach płciowych i zachowaniach dwojga ludzi, mówią tacy sami jak oni ludzie/aktorzy na scenie. By stało się to codziennością i normalnością bez niepotrzebnej wstydliwości i skrywania czegokolwiek, chociażby pod sutanną.

Sztuka 50 twarzy Greya grana na deskach w Chicago

Spektakl obejrzałam z dużym zainteresowaniem, a dochodzące do mnie piskliwe głosy z siedzeń najbardziej ukrytych w mroku sali, utwierdziły w przekonaniu, że była to nie tylko dobra gra aktorska ale i odpowiedni temat. Polecam sztukę każdemu kto znajdzie 2 godziny na dobrą zabawę i serdeczny śmiech!

0

FB comments:

Add Comment

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.