Urodziłem się w 1966 roku w Białymstoku, w Polsce. Od ponad dwóch dekad mieszkam w Chicago — mieście, które stało się moją drugą ojczyzną i miejscem nieustających twórczych poszukiwań. Fotografuję i odkrywam różnorodność amerykańskich krajobrazów, choć myślami wracam przede wszystkim do Indii — niezmierzonego, hałaśliwego i uduchowionego subkontynentu, który od lat stanowi dla mnie główne źródło inspiracji. Trzymam kontakt z miastem, w którym się urodziłem.
W fotografii staram się łączyć wrażliwość humanisty z cyfrową precyzją — i z zamiłowaniem do literatury i muzyki, które towarzyszy mi od zawsze. Muzyka progresywnego rocka kształtuje mój sposób widzenia: szukam w obrazach tego, co cenię w muzyce — złożoności, napięcia, historii opowiedzianej bez pośpiechu. Każde zdjęcie jest próbą uchwycenia czegoś ulotnego: nastroju, światła, chwili, która za moment przestanie istnieć.
Szczególnie bliskie są mi prace Zdzisława Beksińskiego — ich symboliczna głębia, mroczna poetyka i odwaga w eksploracji tego, czego nie da się wypowiedzieć słowem. W 2017 roku byłem kuratorem wystawy jego dzieł w Muzeum Polskim w Ameryce w Chicago — jednej z najpoważniejszych prezentacji twórczości Beksińskiego w Ameryce Północnej. Na wystawę złożyły się fotografie, rysunki, obrazy i filmy dokumentalne; zainteresowanie nią wykroczyło daleko poza środowisko polonijne.
Choć moim centrum życia zawodowego jest Chicago, to obiektywy wędrowały po trzech kontynentach. Do Indii wracam regularnie — na północ i południe subkontynentu. W Agrze, dosłownie o sto metrów od bramy Taj Mahal, mieszka Anil Gupta, z którym przeprowadziłem wywiad będący jednym z tych tekstów, w których obraz i słowo stają się nierozłączne. Na południu Karnataka i Tamil Nadu otwierają inny wymiar: starszy, spokojniejszy, jeszcze bardziej uduchowiony. Indie to dla mnie nie jeden kraj, lecz wiele światów nakładających się na siebie.
Fotografia nie zamknęła się nigdy w granicach jednej społeczności. W Chicago pracowałem dla klientów korporacyjnych — Jewel-Osco i dawnego PNC Banku — realizując projekty niezwiązane ze środowiskiem polonijnym. Fotografowałem polityków: Lecha Wałęsę, Bronisława Komorowskiego, Andrzeja Dudę, Baracka Obamę i Donalda Trumpa, a ze świata kultury — m.in. Arturo Mariego, osobistego fotografa Jana Pawła II.
Fotografia muzyczna obejmuje szerokie spektrum gatunków. Wśród artystów, których fotografowałem: Yes, Jon Anderson, Alan Parsons, Rammstein, Robin Trower, Steve Hackett, John Mayall, Kansas — z obszaru progresywnego rocka i bluesa — oraz Krzysztof Cugowski, Kult, Kazik Staszewski, Muniek Staszczyk, Anna Maria Jopek, Grażyna Auguścik, Urszula Dudziak i Mariusz Kwiecień ze sceny polskiej. Z muzyki świata: DakhaBrakha, Anoushka Shankar, Ana Brun, Gordon Lightfoot. Zdjęcie koncertowe traktuję nie jako rejestrację spektaklu, lecz jako rozmowę z muzyką — próbę uchwycenia tego, co dzieje się między artystą a dźwiękiem.
Pod szyldem TranscendentPhoto realizuję projekty po obu stronach Atlantyku: portret, pejzaż, architekturę, fotografię rodzinną i komercyjną, a przede wszystkim artystyczną i muzyczną. Więcej prac dostępnych jest na stronie transcendentphoto.com. Od lat współpracuję z Paderewski Symphony Orchestra (PaSO) — chicagowską orkiestrą symfoniczną założoną w 1997 roku, działającą we własnym budynku przy N. Lawler Ave.
Słowo towarzyszy mi z taką samą siłą, co aparat. W czasach smartfonów i wszechobecnego Internetu powracająca kultura obrazkowa spycha na margines wartość prawdziwych słów — tymczasem bez nich niemożliwe jest budowanie trwałych więzi. Czytanie daje stabilizację, rozwija wyobraźnię, uczy marzeń i buduje empatię — rzeczy szczególnie ważne na emigracji.
Na własnym blogu i stronie piszę regularnie — po polsku, niekiedy po angielsku. To miejsce, w którym tekst i obraz spotykają się bez pośredników. W esejach i felietonach sięgam po tematy rzadko obecne w polonijnych mediach: socjologiczne napięcia emigracji, tożsamość zawieszoną między dwiema kulturami, świat cyfrowego zagubienia, w którym tonące ideały dawnych lat odzyskują nagle wyrazistość. Artykuły i reportaże publikuję też w Dzienniku Związkowym — najstarszej polskojęzycznej gazecie w Ameryce Północnej — oraz na TheFad.pl; moje teksty przedrukowuje pakamera.chicago.
Byłem bohaterem serii telewizyjnej Oblicza Ameryki, w tym odcinka poświęconego wystawie fotograficznej „Muzyczny kadr”. W 2014 roku przeprowadzono ze mną wywiad dla białoruskiej sekcji Radia Wolna Europa — Radio Swoboda — w ramach cyklu Café Europa, pod tytułem „Człowiek, któremu spełnił się American dream”.
Aparat i pióro to narzędzia, którymi buduję mosty — między kulturami, kontynentami i doświadczeniami.
Wznoś na wyżyny słowa swe, nie głos. Bowiem kwiaty rosną od kropel deszczu, a nie huku grzmotów.
I was born in 1966 in Białystok, Poland. I have lived in Chicago for over two decades — a city that became my second home and a place of constant creative work. I photograph and explore the landscapes of America, though my thoughts return most often to India: a vast, noisy, deeply spiritual subcontinent that has been my main source of inspiration for many years. I keep in touch with the city where I was born.
In photography, I try to combine humanist sensitivity with digital precision — alongside a lifelong attachment to literature and music. Progressive rock shapes how I see: I look for in images what I value in music — complexity, tension, a story told without rush. Each photograph is an attempt to hold something fleeting: a mood, a quality of light, a moment about to disappear.
The work of Zdzisław Beksiński has long held a particular significance for me — its symbolic depth, dark poetry, and willingness to explore what cannot be put into words. In 2017, I curated an exhibition of his work at the Polish Museum of America in Chicago — one of the most substantial presentations of Beksiński’s art in North America, comprising photographs, drawings, paintings, and documentary films. Interest in the show extended well beyond the Polish-American community.
Though based in Chicago, my camera has traveled across three continents. I return to India regularly — both north and south. In Agra, a hundred meters from the gate of the Taj Mahal, lives Anil Gupta, with whom I conducted an interview that became one of those texts where image and word grow inseparable. In the south, Karnataka and Tamil Nadu reveal a different dimension of the subcontinent — older, quieter, more contemplative. India, for me, is not one country but many worlds layered over each other.
Photography has never been confined to a single community. In Chicago, I have worked for corporate clients — Jewel-Osco and the former PNC Bank — on projects unrelated to the Polish-American world. I have photographed political figures including Lech Wałęsa, Bronisław Komorowski, Andrzej Duda, Barack Obama, and Donald Trump, and from the cultural sphere — among others Arturo Mari, the personal photographer of Pope John Paul II.
Concert photography covers a wide range of genres. Artists I have photographed include Yes, Jon Anderson, Alan Parsons, Rammstein, Robin Trower, Steve Hackett, John Mayall, and Kansas in the progressive rock and blues space, as well as Krzysztof Cugowski, Kult, Kazik Staszewski, Muniek Staszczyk, Anna Maria Jopek, Grażyna Auguścik, Urszula Dudziak, and Mariusz Kwiecień from the Polish scene. From world music: DakhaBrakha, Anoushka Shankar, Ana Brun, Gordon Lightfoot. A concert photograph, for me, is not a record of a performance — it is a conversation with music, an attempt to catch what passes between an artist and sound.
Under the TranscendentPhoto name I work across portrait, landscape, architectural, family, and commercial photography on both sides of the Atlantic, with a primary focus on artistic and music work. More can be found at transcendentphoto.com. I have collaborated for many years with the Paderewski Symphony Orchestra (PaSO) — a Chicago orchestra founded in 1997, operating from its own building on N. Lawler Ave.
Writing has always accompanied photography with equal force. In an era of smartphones and ever-present images, the value of written words is increasingly overlooked — yet without them lasting bonds cannot be built. Reading brings stability, expands imagination, teaches people to dream, and builds empathy; this matters especially in emigration.
On my own website and blog I write regularly — mostly in Polish, occasionally in English. Essays and columns there address topics rarely found in Polish-American media: the sociological strains of emigration, identity suspended between two cultures, the world of digital disorientation in which older ideals suddenly regain their clarity. Articles and reportages also appear in Dziennik Związkowy — the oldest Polish-language newspaper in North America — and on TheFad.pl; my texts are reprinted by pakamera.chicago.
I have featured in the television series Oblicza Ameryki (Faces of America), including an episode devoted to my photography exhibition “Muzyczny kadr” (Musical Frame). In 2014, an interview appeared in the Belarusian service of Radio Free Europe — Radio Swaboda — in the Café Europa series, under the title “A Man Whose American Dream Came True.”
Camera and pen are the tools with which I build bridges — between cultures, continents, and human experiences.
Raise your words, not your voice. It is rain that grows flowers, not thunder.
I would love to hear about your experience and suggestions or just ask me a question…




