Leave a Reply

6 comments


  • Po spotkaniu z Olkiem czuję się zobowiązany wziąć się za siebie i coś znaczącego jeszcze zrobić. To mój rówieśnik. On wciąż porywa się na niemożliwe, a ja już skapitulowałem. Ja na luziku, przed komputerem, a on w “trumience” rzucanej potężnymi falami i w ciągłej niepewności.
    Gdy podpisywał mi książkę dla gospodarza spotkania, to wyraził wątpliwość w to, czy do startu dojdzie. Ten sam ton spotkałem w jednym z artykułów zamieszczonych w Onet.pl. To byłoby dla niego wielką klęską. Polec w starciu z biurokracją, to coś znacznie gorszego niż przegrana z żywiołem.
    Pozdrawiam

    May 27, 2016
    • tatul dziękuję – tym co napisałeś poruszyłeś jeszcze jeden ważny aspekt stanowienia o sobie. Przywołałeś pod tablicę gorzki smak porażki jaka może go spotkać w starciu z amerykańską biurokracją, a to może oznaczać: po pierwsze, jest gorzej niż można się było spodziewać że jest w tym kraju (napisałem o niebezpieczeństwach we wstępie) a po drugie może to oznaczać, że logistycznie niezbyt się promotorzy polscy popisali. Prawda? Co nie zwalnia nas z działania, walki z lenistwem, a przede wszystkim upór Olka zobowiązuje nas, zjadaczy chleba, do jeszcze większej troski o ten nasz wewnętrzny ogień. By nie wypalił się szybko przed ekranem telewizora. Tego życzę Tobie i sobie, dziękuję za odwiedziny.

      May 27, 2016
  • […] Spotkanie z tym wyjątkowym człowiekiem odbyło się w Muzeum Polskim w Chicago. Nie mogłem sobie odmówić przyjemności uczestniczenia w nim. Dzięki pomocy mojej Małgosi miałem nawet miejsce w pierwszym rzędzie widowni, tuż obok żony podróżnika, pani Gabrieli. To Małgosia odstąpiła mi swoje krzesło i dzięki temu mogłem słuchając Gościa wieczoru jednocześnie zrobić setkę zdjęć, porozmawiać z panią Gabi, przyglądać się reporterom szukającym tego najlepszego ujęcia, „które oddawałoby charakter pana Aleksandra” – jak to ująła zaprzyjaźniona pani Julita – fotograf PMA. Tu właśnie – jako że mam problem z pochwaleniem się własnymi zdjęciami (ograniczenia portalu Onet) posłużę się linkiem do tekstu Dariusza Lachowskiego reporażysty Dziennika Związkowego, który przedstawił własny punkt widzenia na wyczyny podróżnika i załaczył do niego swoje własne i piękne zdjęcia z tego spotkania: http://www.transcendentphoto.com/2016/05/27/dzien-w-ktorym-calym-sercem-zaczalem-popierac-olka/ […]

    May 31, 2016
  • Właśnie miałem udostępnić tu link do moich opowieści… Cieszę się z rozwoju sytuacji i dziękuję.
    Pozdrawiam

    May 31, 2016
  • […] Let’s remember this moment with the photography of Dariusz Lachowski. You can read the text of Dariusz in Polish under the link: „Dzień w którym całym sercem zacząłem popierać Olka” […]

    March 23, 2018

Leave a comment


Name*

Email(will not be published)*

Website

Your comment*

Submit Comment

 

Copyright © transcendentphoto co. 2008