[vc_row][vc_column][vc_custom_heading text=”Spektakl „Klaps! 50 twarzy Greya” obejrzałam z dużym zainteresowaniem, a dochodzące do mnie piskliwe głosy z siedzeń najbardziej ukrytych w mroku sali, utwierdziły w przekonaniu, że była to nie tylko dobra gra aktorska.” font_container=”tag:h4|text_align:left|color:%231764c8″ use_theme_fonts=”yes” css=”.vc_custom_1550906624820{padding-bottom: 25px !important;}”][vc_row_inner content_placement=”top” css=”.vc_custom_1532021925923{margin-top: 0px !important;margin-bottom: 0px !important;padding-bottom: 5px !important;}”][vc_column_inner width=”1/5″][cesis_post_info i_date=”yes” i_sep=”yes” pi_color=”#819fc6″ margin_top=”-10″ margin_bottom=”35″][/vc_column_inner][vc_column_inner width=”4/5″][cesis_line_divider pos=”cesis_line_d_left” height=”5″ width=”full” color=”#819fc6″ margin_bottom=”25″][/vc_column_inner][/vc_row_inner][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]Patrzę na zegarek i krzywię się. Cholera z tym czasem, zawsze go brakuje. I do czorta z tymi terminami, zawsze są krótkie i napięte. „Nie mogę położyć się zanim nie skończę tego tekstu. Nie mogę zasnąć zanim nie napiszę jak było”. Powtarzam to jak mantrę i jeszcze raz próbuję zebrać w jedno wszystkie wspomnienia. Wzdycham i ponownie zerkam na fotografie z przedstawienia bliżej przyglądając się blondynce w kusej sukience i wilgotnych oczach. Ta druga spogląda na nią jakby tylko co się pogniewały. W końcu poddaję się. Mogę zacząć układać niesforne słowa w pełne zdania i mieć nadzieję, że jakoś się będą zgadzały z tym co widziałem na scenie.[/vc_column_text][vc_single_image image=”28767″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_column_text]Sztukę Teatru Polonia „Klaps! 50 twarzy Greya” wystawioną po raz pierwszy w Chicago obejrzałem 16 lutego w Copernicus Center. Europejska premiera spektaklu, który w Ameryce cieszył się i cieszy wielkim powodzeniem, miała miejsce 14 marca 2014 roku. 120 minutowa sztuka w reżyserii Johna Weisgerbera i pysznym tłumaczeniu Bartosza Wierzbięta nawiązuje do najsłynniejszego czytadła dla kobiet „Pięćdziesięciu twarzy Greya” E.L. James. Książkę wyśmiewaną i lekceważoną przeczytało najwięcej kobiet na świecie![/vc_column_text][vc_column_text]J.S. Blair, I.M. MacIntyre, J.A. Millan, S.A. Moran, C.J. Munch, A.M. Scheffler i I.P. Whalen napisali przedstawienie, które jest subtelną kpiną z tej książki i takiego rodzaju literatury. Na scenie spotykamy autorkę książki i dwójkę stworzonych przez nią postaci, które kłócą się z autorką o ich wizerunki i zalety intelektu oraz charakteru.[/vc_column_text][vc_single_image image=”28768″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_column_text]W polskiej inscenizacji, produkcji sprzedającej się na pniu w kraju i wypełniającej największe sale zagrali: Magdalena Lamparska, Marta Walesiak i Mateusz Damięcki. Trzeba dodać, że jest to spektakl muzyczny, z kilkoma znakomitymi piosenkami w bardzo interesującym wydaniu.[/vc_column_text][vc_single_image image=”28766″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_column_text]Premiera sztuki zapowiadana była dopiskiem „Sztuka tylko dla dorosłych!” doprawdy nie wiem dlaczego. Byłem zachwycony prostotą wypowiadanych słów i ich znaczeń, reakcji widowni na zadawane pytania i ich publiczne odpowiedzi do mikrofonu, a co najważniejsze braku rumieńców na twarzy. Zabrakło mi tego wieczoru młodzieży szkolnej do której sztuka ta, moim zdaniem, powinna być skierowana. Chciałbym też by dowcipna i świetnie przez zdolnych aktorów odgrywana historia stała się pewnego rodzaju lekcją edukacji seksualnej podczas której o narządach płciowych i zachowaniach dwojga ludzi, mówią tacy sami jak oni ludzie/aktorzy na scenie. By stało się to codziennością i normalnością bez niepotrzebnej wstydliwości i skrywania czegokolwiek, chociażby pod sutanną.[/vc_column_text][vc_single_image image=”28769″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_column_text]Spektakl obejrzałam z dużym zainteresowaniem, a dochodzące do mnie piskliwe głosy z siedzeń najbardziej ukrytych w mroku sali, utwierdziły w przekonaniu, że była to nie tylko dobra gra aktorska ale i odpowiedni temat. Polecam sztukę każdemu kto znajdzie 2 godziny na dobrą zabawę i serdeczny śmiech![/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column]






























