[vc_row][vc_column][vc_custom_heading text=”Dni stają się coraz krótsze, ciemności zapadają tak wcześnie. Może to oznaczać tylko jedno, to najlepszy czas by zanurzyć się w kolejną wtorkową opowieść, ta dzisiejsza będzie o poezji. William Blake taki, do jakiego lubię powracać.” font_container=”tag:h4|text_align:left|color:%231764c8″ use_theme_fonts=”yes” css=”.vc_custom_1603738901630{padding-bottom: 25px !important;}”][vc_row_inner content_placement=”top” css=”.vc_custom_1532021925923{margin-top: 0px !important;margin-bottom: 0px !important;padding-bottom: 5px !important;}”][vc_column_inner width=”1/5″][cesis_post_info i_date=”yes” i_sep=”yes” pi_color=”#819fc6″ margin_top=”-10″ margin_bottom=”35″][/vc_column_inner][vc_column_inner width=”4/5″][cesis_line_divider pos=”cesis_line_d_left” height=”5″ width=”full” color=”#819fc6″ margin_bottom=”25″][/vc_column_inner][/vc_row_inner][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=””]
Poezja nie jest i nigdy nie będzie prostym instrumentem politycznej manipulacji. To nie jest tani megafon dla mas, którym ktoś może sterować, by głosić slogany. Poezja jest czymś znacznie groźniejszym – szalenie ostrym, chirurgicznym narzędziem, które rozcina tłuste, napęczniałe ciało rzeczywistości, odsłaniając wszystko, co pod nim ukryte: brud, strach, gniew, pęknięcia, które wszyscy próbują zakryć warstwami rozrywki, reklam i łatwego pokarmu dla umysłów.
Ten widok nie jest dla każdego. Nie każdy potrafi spojrzeć na to, co się tam kryje – gnijące tkanki obłudy, popękane kości naszych złudzeń, krwawiące rany po prawdach, które ignorowaliśmy latami. Dla wielu to zbyt dużo. Wielu, sparaliżowanych, woli rzucić się z klifu w ramiona masowej kultury, w sztucznie pachnącą przepaść pełną obrazków i lajków. Tam mogą udawać, że wszystko jest w porządku, że świat jest piękny i prosty.
Ale tam, w tej przepaści, nie ma ratunku. Jest tylko powolne tonięcie w iluzji, w której człowiek staje się coraz bardziej bezwolny, podatny na każdy impuls, na każde kłamstwo. Poezja, jeśli ktoś odważy się po nią sięgnąć, jest jak zimny nóż na skórze – przerażająca, bo pokazuje, że to, co braliśmy za życie, było tylko maską. A kiedy już zobaczysz, co jest pod spodem, nie da się tego odzobaczyć.
[/vc_column_text][vc_single_image image=”33076″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_column_text]Jednym z moich ulubionych poetów jest William Blake, angielski poeta, pisarz, rytownik, malarz, drukarz i mistyk, prekursor romantyzmu. Przez współczesnych nazywany często Mad Blake (szalony Blake), w literaturze angielskiej zaliczany czasem do grona poetów wyklętych. W książkach do języka polskiego, tuż obok wierszy Blake’a, umieszczano kiedyś rysunki jego pewnych prac malarskich, znakomicie prezentujące to co drobnym drukiem napisano o romantyzmie.[/vc_column_text][vc_column_text]W wierszu Williama Blake’a „Mentalny podróżnik” ukryty jest pewien wers, który wyjaśnia jedną z wielkich tajemnic myśli starożytnej i współczesnej. Blake napisał tam tak: „The eye altering alters all” (Oko zmieniające zmienia wszystko). Wiadomo przecież, że nasze własne myśli i uczucia zabarwiają, dodają kolorów naszemu doświadczeniu świata. Jednak słowa użyte przez Williama Blake’a, opisują drogę, która prowadzi nas nieco dalej.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column width=”2/3″][vc_column_text]Znaczenie tego wersu wybiega poza zwykłe ramy mego bloga, bowiem czytelników mam tu różnych. Najłatwiej byłoby gdybym napisał to w ten sposób: to, jak postrzegamy świat, zmienia świat, nie jesteśmy bowiem tylko biernymi obserwatorami rzeczywistości, ale ściśle z nią współpracujemy.[/vc_column_text][vc_column_text]William Blake często identyfikowany jest jako poeta-wizjoner, chociaż dla jego współczesnych nigdy nie było jasne, czy widział rzeczy, których inni nie mogli zobaczyć, czy być może widział rzeczy, których nie było wcale.[/vc_column_text][vc_column_text]Jego wizje i prowadzenie rozmów z zaświatami zaczęły się dość wcześnie bowiem w wieku czterech lat przeraził się widoku Boga, pochylającego się w jego oknie. Kilka lat później jego ojciec zagroził mu biciem, gdy ten upierał się, że widział drzewo pełne aniołów, które „bawiły się każdą gałązką jak gwiazdy”.[/vc_column_text][/vc_column][vc_column width=”1/3″][vc_single_image image=”33075″ img_size=”full” onclick=”cesis_lightbox”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column width=”1/3″][vc_single_image image=”33069″ img_size=”full” onclick=”cesis_lightbox”][/vc_column][vc_column width=”2/3″][vc_column_text css=””]
Po tamtym przerażającym spotkaniu z Bogiem, Blake pozostał niewzruszony na kolejne, równie nieziemskie wizje. W różnych momentach swojego życia miał rozmawiać z Mojżeszem, Dante, Dziewicą Maryją czy Archaniołem Gabrielem. Jedna z historii szczególnie zapada w pamięć: jego przyjaciel widział, jak Blake spaceruje i prowadzi ożywioną rozmowę… z nikim. Gdy zapytał, z kim tak rozmawia, Blake odpowiedział spokojnie, jakby to było najnormalniejsze na świecie: „Z Apostołem Pawłem.”
Dla Blake’a te zjawy były częścią codzienności, ale dla innych – cieniem czegoś obcego, budzącym lęk przeczuciem, że granica między tym światem a innym jest cieńsza, niż chcieliby wierzyć.
[/vc_column_text][vc_column_text css=””]
Dziś niemal pewne jest, że jeśli powiesz, iż widzisz to, czego inni nie dostrzegają, natychmiast uznają cię za obłąkanego. A jednak na naszych oczach toczy się cicha wojna – niewidzialna dla ludzkiego oka, lecz pod mikroskopem nauki pokazująca swoje prawdziwe, często przerażające oblicze.
Wydarzenia, których wielu mężczyzn nawet nie zauważa, stają się codziennością, a kobiety – częściej niż ktokolwiek – mają odwagę o nich mówić. Czy to, że większość ich nie widzi, oznacza, że one nie istnieją? Czy raczej dowodzi, że żyjemy w świecie, w którym najgroźniejsze zjawiska są te, które wolimy udawać, że nie istnieją?
[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column width=”2/3″][vc_column_text]W zakresie, w jakim rozciąga się nasz świat widzialny, co może zobaczyć nasze oko, a czego nie może dojrzeć nawet uzbrojone „w szkiełko”, ma oczywiście znaczenie, decydujemy co można lub powinno być widziane. Blake gardził tym, co nazwał „pojedynczą wizją” naukowego światopoglądu Izaaka Newtona. W innym wierszu Auguries of Innocence napisał tak: „Jesteśmy prowadzeni do wiary w kłamstwo / Kiedy widzimy patrząc nie przez oko”.[/vc_column_text][vc_column_text]Jak daleko może zobaczyć oko? Jak daleko można sięgnąć w przyszłość by ocenić zniszczenia z dziś i wczoraj? Wydaje się, że w odpowiednich okolicznościach Blake nam pisze, że widzimy wieczność. Rodzi się jednak pytanie, ilu z nas widząc teraźniejszość spróbuje powstrzymać politycznych fanatyków prowadzących w przyszłość zniszczenia. Podobnie napisał o tym fenomenie Allen Ginsberg w wierszu, którego tytuł…
The Eye Altering Alters All
Many seek and never see,
anyone can tell them why.
O they weep and O they cry
and never take until they try
unless they try it in their sleep
and never some until they die.
I ask many, they ask me.
This is a great mystery.
[/vc_column_text][/vc_column][vc_column width=”1/3″][vc_single_image image=”33066″ img_size=”full” alignment=”right” style=”vc_box_shadow” onclick=”cesis_lightbox”][/vc_column][/vc_row]





[…] słowa opisujące październik i żadnego z nich się nie wstydzę, znam i rozumiem ich znaczenia: Oko zmieniające zmienia wszystko. W końcu niech wstydzi się ten, co zło czyni, a nie ten, który o tym mu […]