Dziś mnie widzisz jutro nie czyli kwitnący negacjonizm

“All Birds find shelter during a rain.
But Eagle avoids rain by flying above
the Clouds.

Problems are common, but attitude
makes the difference!!!”

APJ Abdul Kalam

„Wszystkie ptaki znajdują schronienie podczas deszczu.
Lecz orzeł unika deszczu, lecąc ponad
chmury.

Problemy są powszechne, lecz postawa
czyni różnicę!”

– APJ Abdul Kalam

Każda opowieść ma swój początek bez niego bowiem nie byłoby opowieści. Początek powinien mieć swoją przyczynę bez niej nic by się nie wydarzyło, zatem jaka jest przyczyna dzisiejszego wpisu?

Pory roku, etapy ludzkiego życia, lęk przed śmiercią, nietrwałość, ulotność, przemijanie i tak na samym końcu pojawia się negacjonizm. Uważam, że ten rodzaj zaprzeczenia jest reakcją na narastające poczucie bezradności. Pojawił się niewidzialny wirus, wywrócił do góry nogami życie jakie dotąd wiedliśmy, spokojne, sielskie, bezpieczne. Na szczęście w kraju w którym żyjemy nie toczy się wojna, nie ma wśród nas kosmitów, a jednak fabryki stoją. Od nas wymaga się używania czegoś na kształt kombinezonów ochronnych, nakładania maseczek, przyłbic czy jednorazowych rękawiczek. Co takiego zmieniło się w naszych umysłach, czego zabrakło, że tak wielu zaprzecza temu, co jak oszalałe, wykrzykują nasze zmysły?

Brazylia, ofiary pandemii

Negacjonizm jest próbą odzyskania wewnętrznego spokoju, a co za tym idzie, pewną próbą przejęcia kontroli nad światem, który się nie poddaje. W pewien zaskakujący sposób rozumiem tych, którzy tak postępują, bezradnie przepostowując głupoty innych, publikują kłamstwa, a do tego dezinformują. Powodem jest to, że nie każdy dobrze znosi bezradność.

Oznacza to, że choć rozumiem takie osoby to nie zmienia to faktu, że będę krytykował i wskazywał palcem na tych, którzy tak bezmyślnie postępują. Nie dlatego, że się boją, lecz dlatego, że igrają ludzkim życiem, że narażają innych i w końcu, że tym postępowaniem obnażają swój brak szacunku dla drugiego człowieka, współczucie.

Do dziś głupota wiązana była raczej z zabawną porażką, z wizerunkiem wioskowego głupka, który wyposażony w ludową mądrość, nie bacząc na zmiany, które zaszły dookoła udaje się w podróż z której powraca goły i wesoły, a lokalna społeczność wita go z uśmiechem poklepując po ramieniu. Ten wizerunek głupka już nie powróci, tym razem za swoją pomyłkę zapłaci najwyższą z cen.

Negacjonizm, jest też pewnego rodzaju miejscem gdzie niektórzy pod przykrywką tradycji, wykorzystując klasyczne powiedzenie „ojciec bił, to i ja będę bił” jeszcze mocniej ugruntowują we współczesnym świecie poglądy konserwatywne, a wraz z nimi zasiewają wszelkie -izmy. Ziarno pada na niezwykle podatny grunt, dziś wypełniony lękiem przed śmiercią, nietrwałością, poczuciem ulotności i przemijania. Koło się zamyka, naturalny paradoks narodzin i śmierci. Od nas zależy po której stronie się opowiemy, czy damy radę, czy wytrzymamy ten czas, czy pozostaniemy ludźmi.

Kontakty międzyludzkie w czasach trwania pandemii COVID-19 stały się co najmniej wyzwaniem. Ponieważ ludzie utrzymują dystans społeczny lub szukają w Internecie kreatywnych sposobów łączenia się z przyjaciółmi i rodziną na nieco głębszym poziomie niż pozwala na to „społeczna samotność”. Taki rodzaj samotności wykorzystują osoby pozbawione najważniejszego z ludzkich uczuć: współczucia.

Współczucie (od greckich słów syn „razem” i pathos „uczucie”, oznacza „uczucie współczucia”) jest postrzeganiem, zrozumieniem i reakcją na cierpienie lub potrzeby innych form życia. Ta życzliwa troska jest spowodowana zmianą punktu widzenia z perspektywy osobistej na perspektywę innej grupy lub osoby, która jest w potrzebie.

0

Leave Comments:

Add Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.