friday fight night

friday fight night to jedyny dzień tygodnia gdy jako zwykły obserwator mogę poczuć się wielkim sportowym komentatorem i wyrazić jasno swoje zdanie na temat tego co widział mój obiektyw, a tego piątku jedna walka to było za mało. double feature w pawilonie UIC! Dorzucę do tego obowiązkową wiadomość o obecności Mike Tyson’a.

dałem się zaciągnąć tego wieczoru daleko od domu, w jedno, jedyne miejsce, gdzie język hiszpański, angielski i polski zlewają się w jeden krzyk: fight! fight! fight! parę godzin podczas których testosteron skacze na niespotykane wcześniej poziomy, a jednocześnie wyrachowane oko zwalnia emocje i stopuje wyciekający z ust krzyk. spotkanie z reguły rozpoczyna się kilka minut po godzinie 7 wieczorem tak też i było tego wieczoru.

wybierając się w piątkowe popołudnie na walki, liczyłem na spotkanie gwiazdy, legendy, wojownika i się nie przeliczyłem. mike tyson pojawił się, a jakże w obecności żony, a także “naszego człowieka” czyli andrzeja fonfary. tyson podczas friday fight night otoczony przez kilkunastu ochroniarzy z frywolnie ułożoną butonierką, wydał się cieplejszym i milszym niż wiele prezentujących go zdjęć.

niewątpliwie po raz pierwszy dostrzegłem różnicę w walce zawodników – polskich. zdecydowanie widziałem wyprowadzanie ciosów, pracę nogami, obronę i atak. obaj wygrali. zarówno patryk, który mógłby być w wieku mego syna, jak i kamil, który stoczył naprawdę piękną walkę. to ci dwaj tego wieczoru rozgrzali salę, a nie spacerujące panienki z agencji. w między czasie, ahmad, walczący jako pierwszy tego wieczoru w friday fight night powiedział: nie dbam o miłość, kocham tylko swoją matkę, a nie te dziewczyny. jego lewa ręka zmieniła kolor z różu w ciemny błękit, a w chwilę po profesjonalnej podpowiedzi na temat zaciskającego opatrunku, siedzącej obok niego rehabilitantki, wróciła spokojnie do barw wyjściowych. kamil mocno wygrał na punkty, a patryk w 2 rundzie pokonał przeciwnika technicznym ko. warto zestawić te fakty z historią. bo z jednej strony otwarcie, wielkie, piękne, bogate olimpiady zimowej w soczi, a z drugiej 50-lecie przylotu zespołu the beatles do usa. mieszanka wybuchowa, prawda?

friday fight night

 

0

FB comments:

Add Comment

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.