Na zdjęciu zwłoki psa, dzień ziemi

Dziś jest Dzień Ziemi!

[vc_row][vc_column][vc_custom_heading text=”22 kwietnia obchodzimy Dzień Ziemi ustanowiony po to, byśmy uczyli się postępować ekologicznie w społeczeństwie pełnym brudnych nawyków. Byśmy zdali sobie sprawę z tego jak kruchy i delikatny jest ekosystem w którym żyjemy i jakże łatwo przez swe niemądre postępowanie zaburzyć ten balans.” font_container=”tag:h4|text_align:left|color:%231764c8″ use_theme_fonts=”yes” css=”.vc_custom_1587576000639{padding-bottom: 25px !important;}”][vc_row_inner content_placement=”top” css=”.vc_custom_1532021925923{margin-top: 0px !important;margin-bottom: 0px !important;padding-bottom: 5px !important;}”][vc_column_inner width=”1/5″][cesis_post_info i_date=”yes” i_sep=”yes” pi_color=”#819fc6″ margin_top=”-10″ margin_bottom=”35″][/vc_column_inner][vc_column_inner width=”4/5″][cesis_line_divider pos=”cesis_line_d_left” height=”5″ width=”full” color=”#819fc6″ margin_bottom=”25″][/vc_column_inner][/vc_row_inner][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]Wiem, że wielu ludzi miało to niesłychane szczęście, poznać Boga osobiście. Są w stanie powiedzieć z wielką pewnością i bardzo precyzyjnie, co robi Stwórca Wszystkich Rzeczy w danym momencie; znają jego motywy, metody i intencje, a szczególnie w czasach tragedii i nadciągających z tego powodu konsekwencji. Przestają z czasem dbać o Ziemię, jakby nie była im potrzebna, zamartwiają się własnym jestestwem. Przestają myśleć o przyszłości. Tak nie wolno. Jestem pewien, że On ma inne zamiary.[/vc_column_text][vc_single_image image=”31677″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_column_text]Mój młodziutki przyjaciel z Kathmandu Being Surendra, przysłał mi dziś kilka zdjęć, a jedno z nich podpisał mniej więcej takimi słowami: „Gdy ktoś zapyta Cię: gdzie jest Twój dom? Powinieneś mu wówczas odpowiedzieć, tuż pod chmurami!” I jest w tym wiele racji.[/vc_column_text][vc_separator color=”mulled_wine” style=”shadow” border_width=”3″][vc_column_text]

widziałem jak wyrywali sobie niebo zębami
widziałem też nocą oczy ich błyszczące
słyszałem dźwięk, który wydobywali z siebie
ryk przeraźliwy wstrząsał powietrzem

pędzących galopem, na koniach
ze sztandarami płonącymi na drzewcu
wznoszących granice by walczyć potem o nie
i niszczyć i burzyć i przeklinać

chciałem tylko zasnąć w twych ramionach…

[/vc_column_text][vc_single_image image=”31703″ img_size=”full” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column]

[vc_column_text]Jest jedno „ale” trzeba bowiem umieć nadawać na tych samych falach… by nie trywializować tego ważnego święta, by nie kojarzyło się ono większości z 30-sekundową zajawką w tv pokazującą dzieci podczas zbierania papierków. Do końca roku pozostało zaledwie 255 dni, które można wykorzystać na coś więcej niż bierne oczekiwanie na to co zrobi Stwórca Wszystkich Rzeczy.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.