pogromca krokodyli - chmury w postaci fal jeziora michigan

Krystyna P. – pogromczyni krokodyli

[vc_row][vc_column][vc_custom_heading text=”Wakacje to czas gdy mało kto zastanawia się nad kulturą. Na dalszy plan odchodzą wszelkie obowiązki, czas kanikuły to dla wielu słońce i wyjazd poza miasto. Szary zjadacz powszedniego chleba osłonięty cieniem parasola ze szklanką zimnego piwa, zastanawia się raczej nad rekordami Guinnessa lub przygląda genialnym kształtom piękna zaklętego w ludzkim ciele.” font_container=”tag:h4|text_align:left|color:%231764c8″ use_theme_fonts=”yes” css=”.vc_custom_1561423955468{padding-bottom: 25px !important;}”][vc_row_inner content_placement=”top” css=”.vc_custom_1532021925923{margin-top: 0px !important;margin-bottom: 0px !important;padding-bottom: 5px !important;}”][vc_column_inner width=”1/5″][cesis_post_info i_date=”yes” i_sep=”yes” pi_color=”#819fc6″ margin_top=”-10″ margin_bottom=”35″][/vc_column_inner][vc_column_inner width=”4/5″][cesis_line_divider pos=”cesis_line_d_left” height=”5″ width=”full” color=”#819fc6″ margin_bottom=”25″][/vc_column_inner][/vc_row_inner][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]Wojna dzieli, a potem snuje własne opowieści mniej lub bardziej okropne. Niektóre często o niebo ciekawsze od zwykłych dni przetykanych obowiązkami. 13-letnia wówczas Krystyna, oraz jej babka, matka i siostra, do obozu na Syberii trafiły w 1940 roku po tym jak ich ojciec został aresztowany przez Rosjan.[/vc_column_text][vc_single_image image=”29638″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_column_text]Niecałe dwa i pół roku później w wyniku wymiany jeńców między Rosją a Wielką Brytanią, kobiety zostały uwolnione i tak trafiły do Brytyjskiej Afryki Wschodniej. Krystyna w tym miejscu poznała swego pierwszego męża i urodziła dwóch synów, Stefana i Jerzego. Rodzina wyjechała do Anglii, a Krystyna z mężem wyemigrowała do małej miejscowości w Australii, Perth. To tam urodziła córkę Barbarę, a małżeństwo wkrótce się rozpadło i Krystyna musiała utrzymywać swoją rodzinę z wynajmu pokojów.[/vc_column_text][vc_single_image image=”29639″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_column_text]W Australii poznała Rona, emigranta z Polski, który brał udział w ruchu oporu i udało mu się uciec z niemieckiego obozu na Słowacji, który w tym czasie był poszukiwaczem złota i myśliwym. Pewnego dnia, broniąc kąpiącej się czteroletniej córki, Ron zastrzelił krokodyla, a jego skórę sprzedał z dużym zyskiem. To wydarzenie zapoczątkowało niezwykłe zmiany w ich życiu, zostali łowcami krokodyli, a oprócz zabijania, chwytali je także żywe na potrzeby cyrków. Krystynę Pawłowski zaczęto nazywać „One Shot Krys” (Krystyna Jeden Strzał) a to z powodu jej niezwykłej celności, która jak wiadomo była bardzo ważna przy polowaniach na grubokościste krokodyle.[/vc_column_text][vc_single_image image=”29662″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_column_text]62 lata temu, w lipcu 1957 roku, Krys upolowała największego do dziś spotkanego krokodyla o długości 8,63 metra! Z tego powodu trafiła też na karty Księgi Guinnessa. Kobieta ta zamordowała tak wiele niewinnych zwierząt, że trudno to wszystko ująć zimnymi cyframi, lecz pod koniec życia przyszło opamiętanie i zrozumienie. W 1965 roku wraz z mężem w okolicach Karumba założyli pierwszą w Australii krokodylą farmę i tam zajmowali się pionierskimi badaniami nad wylęgiem i hodowlą młodych krokodyli. Krystyna Pawłowski aktywnie propagowała idee zachowania dzikich zwierząt przy życiu, protestowała przeciwko przemysłowemu wykorzystywaniu skór krokodylich. Podróżowała po Australii i USA z odczytami i projekcjami, a oboje wystosowali także apel do ONZ przeciwko eksterminacji krokodyli.[/vc_column_text][vc_single_image image=”29640″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d” add_caption=”yes”][vc_row_inner][vc_column_inner width=”2/3″][vc_column_text]Dla wielu opamiętanie przychodzi zbyt późno, zrozumienie nie zawsze idzie w parze z doświadczeniem, często jest tak, że ludzie odchodzą pozostawiając za sobą niedokończone historie. 13-letnia Inga zamierza protestować pod Sejmem co piątek, do końca lipca, w związku ze zmianami klimatycznymi, a Ci, którzy mogą coś zmienić zatrzymują ustawę z powodu partyjnej krótkowzroczności. I kogo to dziś obchodzi? Wakacje to przecież czas gdy mało kto zastanawia się nad ekologią. Na dalszy plan odchodzi logiczne myślenie, czas kanikuły to dla wielu słońce i wyjazd poza miasto. Szary zjadacz powszedniego chleba osłonięty cieniem parasola chroniącego przed zabójczymi promieniami słońca, zastanawia się raczej nad rekordami Guinnessa lub przygląda genialnym kształtom piękna zaklętego w jeszcze zdrowym, ludzkim ciele.[/vc_column_text][/vc_column_inner][vc_column_inner width=”1/3″][vc_single_image image=”29663″ img_size=”full” alignment=”right” style=”vc_box_shadow_3d” add_caption=”yes”][/vc_column_inner][/vc_row_inner][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][cesis_gallery images=”29642,29643,29644,29645,29646,29647,29649,29650,29651,29652,29653,29654,29655,29656,29657,29658,29659″ img_size=”full” onclick=”img_link_large” effect=”cesis_effect_shadow” col=”5″ padding=”15″ css_animation=”slideInLeft”][/vc_column][/vc_row]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.