[vc_row][vc_column][vc_custom_heading text=”Początkowo miał być to wpis opowiadający o muzyce i gotowaniu, lecz w chwilę potem, gdy zacząłem pisać, zdałem sobie sprawę, że tak być nie musi. Wiem, że nikt tego nie przeczyta więc pierwszego kwietnia zdecydowałem, że o chińskiej zupce i „Białym albumie” napiszę wkrótce.” font_container=”tag:h4|text_align:left|color:%231764c8″ use_theme_fonts=”yes” css=”.vc_custom_1585685483079{padding-bottom: 25px !important;}”][vc_row_inner content_placement=”top” css=”.vc_custom_1532021925923{margin-top: 0px !important;margin-bottom: 0px !important;padding-bottom: 5px !important;}”][vc_column_inner width=”1/5″][cesis_post_info i_date=”yes” i_sep=”yes” pi_color=”#819fc6″ margin_top=”-10″ margin_bottom=”35″][/vc_column_inner][vc_column_inner width=”4/5″][cesis_line_divider pos=”cesis_line_d_left” height=”5″ width=”full” color=”#819fc6″ margin_bottom=”25″][/vc_column_inner][/vc_row_inner][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]Ze względu na wielu czytelników, którym sprawia kłopot czytanie ze zrozumieniem, postanowiłem zatrzymać się tylko na jednym temacie. Dziś będzie o mnie. To gwarantuje zainteresowanie.[/vc_column_text][vc_single_image image=”31266″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_column_text]Może ma to większy sens? – nie tak dawno zastanawiałem się głośno – przeglądając kilka powtarzających się wpisów na profilach znajomych, które mówiły coś o smarowaniu ciała masłem, zawijaniu się w śpiworze i czołganiu po kuchni jak ślimak. Dostrzegłem, że oprócz tej samej treści, skopiowanego i na nowo wklejonego tekstu, połączył je jeszcze jeden fakt, mało było pod nim tzw. lajków i komentarzy. Z małym wyjątkiem o którym na zakończenie.[/vc_column_text][vc_column_text]Pomyślałem wówczas, że nie może to być przypadek. Czym więcej czytałem takich wpisów rozumiałem, że ma to przełożenie na treść umieszczoną bez zdjęć, tekstowy kontent bez wizualnego wypełnienia. Ucieszyłem się – być może powstało wirtualne sito? Cudownie zostaną oddzieleni od intelektualnych plew Ci którzy potrafią czytać? Niestety nie tym razem, po sprawdzeniu okazało się, że jest to, w ramach akcji #zostańwdomu odkopana z mroków historii, internetowa zabawa biorąca swój początek w roku 2014.[/vc_column_text][vc_separator color=”mulled_wine” style=”double” border_width=”2″][vc_column_text]Kiedy byłem małym chłopcem czytałem książki, których nie powinienem nawet w moim wieku widzieć, a było ich przynajmniej kilkanaście. Jedną z nich była książka Leszka Szumana „Astrologia i polityka”. Temat, od chwili wydania do dziś, wciąż na czasie, a do tego budzi duże zainteresowanie pośród tych, którzy nie potrafią czytać postów bez zdjęć.[/vc_column_text][vc_column_text]Wtedy zapoznałem się z szeregiem opowieści o końcu świata, które wspierane wizjami i przepowiedniami pewnej królowej oraz szeregu dziwnych kobiet o których wiedziała już tylko babcia, dawały mi niezłą jazdę. Potem, zapewne po najgorszych w moim życiu lekcjach religii, pojawiły się kolejne wizje: jeźdźców apokalipsy, trzech dni ciemności, sądu ostatecznego…[/vc_column_text][vc_column_text]Od tamtego czasu w moim życiu na długie lata zagościł strach i przerażenie. Groźba nieuchronnego końca życia wspierana była przez pojawiające się każdego roku nowe proroctwa i prawdziwe wydarzenia: stan wojenny, atak 9/11, koniec kalendarza Majów i kilka grupowych samobójstw podobno poprzedzających jakiś kolejny koniec. Był jeszcze ukryty kod Biblii a na moim błękitnym niebie pojawił się chemtrails nie wspominając dziesiątek innych wydarzeń. (łącznie z obecną karą dla świata w postaci kryzysu Covid-19 i asteroidą Bennu)[/vc_column_text][vc_column_text]Każdego dnia czekałem na koniec. Najgorszy był jednak lęk, podobny do tego w jakim dziś żyje moja sąsiadka, zamknięta na cztery spusty we własnym mieszkaniu od ponad dwóch tygodni.[/vc_column_text][vc_column_text]Lecz w końcu to się wydarzyło. Nie tak dawno. Kilka lat temu.[/vc_column_text][vc_single_image image=”31268″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_column_text]Otworzyłem swój umysł. Wiem, że żyję tu i teraz. Wiem, że nie ma takiej mocy, która pozwala innym powiedzieć, że wiedzą coś na pewno.
Bowiem życie jest tu i teraz. Potem, lepszego już nie będzie.
[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_single_image image=”31269″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_separator color=”black” style=”shadow” border_width=”3″][vc_column_text el_id=”wyjatek”]* A teraz mały wyjątek, czyli dlaczego pod pewnymi wpisami wstawiono więcej komentarzy i zdjęć. Obiecałem o tym napisać.
W zalewie wydarzeń dedykowanych akcji #zostańwdomu pojawiły się też te zachęcające do pokazywania swoich starych zdjęć z lat minionych. Jedną z takich akcji jest ta zatytułowana: Wstaw zdjęcie z dzieciństwa.
Zatem, skoro u pewnych osobników tak wielki strach wywołują przepowiednie, że muszą chodzić samotnie ulicą ze spuszczonymi oczami, a nie zrozumieli tego co zrobiła z mediami społecznościowymi firma Cambridge Analytica podczas ostatniej kampanii wyborczej, podpowiadam: właśnie dajecie możliwość nauki algorytmom. Wniosek? Tu pozostawiam wam wolne miejsce do wypełnienia. Pozdrawiam niezakłopotany.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]




