Lit Fest

Co trzyma przy życiu? Przy życiu trzymają: przyjaciele, słowa mówione, wydarzenia, nadzieja, słowa pisane… Przy życiu trzyma nadzieja, że są jeszcze ludzie, którzy potrafiąc posługiwać się słowem pisanym, dają nadzieję na lepsze jutro, na wiarę w przyszłość… W to, że ludzie potrafią ufać sobie nawzajem, rozpoznawać słowa i ich znaczenie tak jak to było podczas lit fest…

Wiarą jest także świadomość. Ta boląca igła głęboko wciskająca się w ciało sumienia i serca. Drzewo poznania dobra i zła, owocu którego dotknąć nie można. Więc radośnie zrywaliśmy owoce drzewa życia, nie zważając na nic i na nikogo, ciesząc się radością bycia. Pewnego dnia, nad ogrodem przeleciał ptak, jego cień wskazał drogę. Szarą wstęgą opadającą z nieba szukać drzewa poznania dobra i zła rzuciliśmy się na oślep, bez zmrużenia oka, bez zastanowienia, bez Jakubowej drabiny…

W sobotę uczestniczyłem w Lit Fest czyli Targach Książki i wszelkiej informacji drukowanej. Święcie drukarzy i kolejnej rocznicy zwycięstwa nad materią… Historia pierwszego Lit Fest sięga roku 1985 i skrawka ulicy w sąsiedztwie Printers Row, miejsca gdzie znajdują się do dnia dzisiejszego drukarnie, zecernie, introligatornie. Od roku 2002 Lit Fest tak się rozrósł, że swoim obszarem zamknął pięć przecznic ulic poczynając od Dearborn, przez Congress aż do Polk. Zachęcając do pojawienia się na nim ponad 200 niezależnych wydawców i sprzedawców książek, antykwariuszy ze stanu i całego kraju.

Jedna z naszych największych gazet, Chicago Tribune, zakupiła prawa do tego festiwalu w roku 2002 i zmieniła nazwę na: Printer’s Row Lit Fest lokalizując go na dobre przy Near South Planning Board. Jest to obecnie najwększe tego typu wydarzenie na wolnym powietrzu i to bez dodatkowych opłat, promujące literaturę i różne przedsięwzięcia literackie w Środkowo-Zachodniej części USA. Jest na tyle atrakcyjny, że pojawia się tu poodczas dwudnioowego festiwalu ponad 150.000 zakochanych w książkach

To co na sprzedaż istnieje po dzień dzisiejszy, lecz to co do konsumpcji przepada… za trudne, z liter zbudowane. Lit Fest to atrakcja, to ewenement. Sprzedać emocje to jest dopiero coś! W zaklętych literach, słowach, zdaniach, na kolejnych stronicach budzi się świat nie znany, prawdziwszy czasem niż kolejny dzień w pracy. Świat, do którego ucieczka, niczym złym i zgubnym nie jest. Polecam gorąco zagubić się gdzieś pomiędzy ściśniętymi straganami by po chwili odnaleźć się na nowo w lepszym świecie.

Co trzyma przy życiu? Chyba chciwość pragnienia wiedzy, dnia następnego, tego co jutro, nie dziś i nie teraz, nie u mnie, lecz u nas, bo zawsze razem. Łapczywie wgryzam się więc w kolejny dzień, wysysam jego soki, promienie słońca, chwilę, godziny, minuty. Przewracam kolejną kartkę.  Jestem!

0

Add Comment

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.