Fauna

Zafascynowany australijską przyrodą, podczas miłej rozmowy, sposotowałem na swym profilu fb, zdjęć kilka. Jako, że nie każdy ma dostęp do nich, dziś przynoszę dobrą wiadomość. Fauna w jednym miejscu czyli u mnie na blogu.

Tak trudno pokazać wszystko – tak się nie da. Fauna w Australii to może być całkiem ciekawy, nowy temat.

Zdarzyło mi się podczas podróży spotkać na żywo kilku przedstawicieli australijskiej fauny, chyba najbardziej rozpoznawalnych jak koala czy kangur. W drodze na miejsce gdzie miałem rozbić namiot zatrzymałem się na kilka chwil pośród, wydawało się mi, suchych drzew eukaliptusowych. Tam właśnie, pośród gałęzi dostrzegłem cale mnóstwo miśków. Koala, pośród prawie 750 odmian eukaliptusa, wybrało tylko 17, a małe miśki jedzą wyłącznie te odmiany, które wcześniej jedli rodzice. Spotkań było też kilka innych. Do obejrzenia fotografii zapraszam do galerii.

Podobno nie ważne jest jak się poluje, a co z takiego polowania przywozi ze sobą. Udało mi się przemycić wiele. Podobno nostalgia wspomnień zmiękcza, ale czy aby napewno? Zwierzęta, a właściwie ich zdjęcia, mają to do siebie, że choć te same stworzenia na obrazku, to jednak znajdzie się zawsze inny kontekst. Stąd trudno jest duplikować ujęcia, warunki, okazje. Zawsze coś innego. Nie wyobrażam sobie zdjęcia tej samej papugi na tym samym drzewa konarze, jeśli był tylko jeden “zdjęciorób”.

Jestem za to pewny, że świnie, ze swym korytem pełnym lub pustym, da się ująć na wiele sposobów – zawsze do siebie podobnych. Chodowla trzody chlewnej oparta jest na wiedzy. Czym ją więc karmić? Gospodarzom z Polski przypominam, że od wczesnych lat ’90 w hodowli przemysłowej używa się pasz suchych, tylko mali gospodarze mogą sobie pozwolić na skarmianie trzody odpadkami. W hodowli, gdzieś pod Las Vegas, świnie otrzymują głównie odpady produkcyjne z fabryk żywności. Fauna jej przedstawiciele wciąż czekają na odkrycie.

3

FB comments:

Add Comment

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.