UFO – niezidentyfikowany obiekt głosujący

Kilka dni temu zakończyłem swe bliskie spotkanie z odcinkami nowego sezonu The X-Files. Oprócz przystojnego Muldera i prawie martwej Scully, której brakowało jedynie broszki na służbowej garsonce, serial nie okazał się odkrywczy. Zaskoczył może tematyką.

Odcinki nowego sezonu pełne był nawiązań do obecnych wydarzeń na świecie, spekulacji na temat przeróżnych teorii spiskowych, walki społecznych ruchów na rzecz ekologicznego myślenia czy samobójczych zamachów terrorystycznych. Czy to, że serial powrócił po latach, może oznaczać, że w dobie wszędobylskich telefonów wyposażonych w opcje wykonywania zdjęć, wygasa zainteresowanie kosmitami? Czy zwiększona liczba dronów przecinających każdego dnia niebo zabiera nam wiarę w pozaziemskie obcowanie z ludźmi? Może to właśnie technika zabiła w nas przyjemność obcowania z czymś niezwykłym i tajemniczym?

Może kosmici ewoluowali, żyją wśród nas, mówią do nas. Pora zadać pytanie: Czy UFO istnieje?

W obiegowym znaczeniu tego skrótu, do worka nazywanego UFO wsypuje się praktycznie wszystko to, czego chłodnym umysłem ogarnąć nie można. Często wkłada się tam balony meteorologiczne, cudowne twarze na grubych pniach drzew czy zapamiętane w mrocznym widzie sylwetki sąsiadów o pierwszej nad ranem. A czym jest UFO? Tą prostą odpowiedź można odnaleźć w semantyce językoznawczej angielskiego. Jest to skrót, a skrót ten, to nic innego jak unidentified flying object co w tłumaczeniu na język kraju zamieszkałego przez Winkelriedów narodów oznacza: niezidentyfikowany obiekt latający. Tyle i aż tyle. Dlaczego o tym piszę?

UFO - niezidentyfikowany obiekt głosujący
UFO – niezidentyfikowany obiekt głosujący

Zacznę więc od początku. Sprawa nie jest nowa i ma już przynajmniej trzy miesiące.

W kraju, do którego wyemigrował najlepszy sort wyborców obecnie rządzącej w Polsce opcji politycznej, w bieżącym roku dojdzie do wyborów prezydenckich, w listopadzie. Ważnych zarówno z punktu poszanowania konstytucji, prawa, jak i znaczenia demokracji. Wiadomo, że każdy z kandydatów stosuje różne techniki perswazji wyborczej, a i sposoby na zdobycie głosów elektoratu także. Elektorat jest tu jednak kolorowy jak tęcza, dosłownie, trudno więc o wierzących w gumowe kaczki, dmuchane piłki czy betonowe drzewa. Dodatkowo, podjęcie “prawidłowego” wyboru, utrudniają sami kandydaci nie surfując na trumnach do władzy, bo żadna tu katastrofa z członkami Izby Reprezentantów i senatorów ściśniętych w duraluminiowej puszcze nie miała miejsca. Zatem ten wielokolorowy, rozcieńczony elektorat ma niezwykle trudne zadanie. Z pomocą przychodzą jednak sami kandydaci. Chwytają się bowiem nieziemskich pomysłów. Jednym z nich jest propozycja, odtajnienia archiwów dotyczących UFO w chwilę po wygranych wyborach. Tak, tak, odtajnienia, a nie przeszukania zasobów archiwalnych.

UFO - niezidentyfikowany obiekt głosujący
UFO – niezidentyfikowany obiekt głosujący: kolor skóry czy język mało dziś znaczy

Mamy więc do wyboru pewną panią, która po wyborach i zapewne wygranej, otworzy tajne teczki. Wszystko to po to, by rzucić na światło opinii publicznej wiadomości o tym jak testowano różne skomplikowane obiekty: wznoszące się, latające czy jednostajnie opadające. Kto powiedział, że pozaziemskiego pochodzenia? A z drugiej strony mamy… no nie wiem jak nazwać tego kandydata, ufoludka? Skąd się ten pan pojawił? Dlaczego tak wielu mówiących językiem Mickiewicza chce zrzucić na kraj ten klątwę pana prezesa? Dlaczego wierzą w populistyczne obietnice i skąd do jasnej cholery znajdą fundusze na sfinansowanie 1,954 mil (3,144 km) muru? A przede wszystkim jak można pozwolić na taki język nienawiści? Widocznie można. Bo gdy przypomnieć o czym mówi wielkość dłoni mężczyzny wszystko stanie się jasne.

Gdyby przyjrzeć się temu fenomenowi z bliska to można powziąć mylne przeświadczenie, że to co dotyczy UFO pochodzi jedynie z USA. To wierutna bzdura, tak nie jest i nie było. Polska i Polacy mają wiele arcyciekawych historii z tym związanych. Przypomnę najlepiej udokumentowane wydarzenie z 10 maja 1978 roku w Emilcinie, a poza tym kto by próbował zarzucać Polakom, brak spotkania trzeciego stopnia?

UFO - niezidentyfikowany obiekt głosujący
UFO – niezidentyfikowany obiekt głosujący – pijmy za tych, którym nie udało się normalnie powrócić z komisji wyborczych

Na zakończenie, mam do Ciebie Czytelniku, jedno wyjątkowe pytanie. Odłóż na kilka chwil swą polityczną przynależność i powiedz mi: jakie byłyby Twoje pierwsze słowa, o coś byś zapytał, a może poprosił, podczas niespodziewanego spotkania z przedstawicielem innej cywilizacji? Wyborów jest wiele: pokój, zdrowie, miłość, pieniądze, a może prosiłbyś o nowoczesną broń? Pora być przygotowanym na to ważne spotkanie bo wkrótce zostaniemy otoczeni niezidentyfikowanymi obiektami głosującymi, które rosną jak grzyby po deszczu i lepiej wiedzą czego nam potrzeba. Śpieszmy się więc kochać ludzi, bo szybko tracą rozum.

0

FB comments:

Add Comment

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.