Zapomniane miecze dwa

Kiedy byłem małym chłopcem, z zapartym tchem słuchałem opowieści o królach, rycerzach i czarownicach zadając sobie pewne pytanie, które rodziło się podsycane dziecięcą ciekawością. W tych historiach pojawiał się motyw nagrody i kary, rudy pastuch w nagrodę otrzymywał królewnę, a starej zielarce na głównym rynku małego miasteczka ucinano głowę... zawsze chciałem dowiedzieć się, co potem działo się z głową, gdzie potoczyła się dalej?

Podobne do tego pytanie powróciło kilka dni temu gdy minęły setki lat od – czasem uznawanej za największą – bitwy średniowiecza. To polski Grunwald, niemiecki Tannenberg czy litewski Żalgiris. Mit wciąż żyje, a każda ze stron konfliktu „zapamiętała” coś innego i każdy z tych narodów na czymś innym budował zbiorową tożsamość, wypełniał strony podręczników historii. Każdy w inny sposób starał się być dumny z historii swego kraju. Te różne narracje historyczne, tak splątane i często różne od siebie, to doskonały przykład na to, że chociaż po tej stronie oceanu ich mistrz jeszcze zasiada na tronie, to fake news już przed wiekami, stanowił skuteczną i osobliwą broń, bowiem walczyliśmy nie tylko orężem, ale i słowem.

Co stało się z dwoma mieczami, symbolami buty i zadufania zakonu, wręczonymi Jagielle przez posłów krzyżackich?

Różne źródła różnie podają, jedno jest pewne, miecze Jagiełło przekazał do skarbca koronnego i pierwszy oficjalny inwentarz z czasów Kazimierza Jagiellończyka wymienia je w swoim spisie. Miecze stały się insygniami władzy – podniesiono je do rangi mieczów ceremonialnych i niesiono przed królem podczas koronacji, swoim szlachetnym metalem symbolizowały Koronę i Litwę. W królewskim skarbcu przechowywano je obok Szczerbca Bolesława Chrobrego i miecza koronacyjnego Zygmunta Starego. Ich obecność była zaznaczana w inwentarzach w XVII i XVIII wieku.

42 metry kwadratowe powierzchni i 290 kilogramów wagi.

W kwietniu 1792 roku pedagog i historyk, ekonomista i członek Komisji Edukacji Narodowej, współtwórca Konstytucji 3 Maja, Tadeusz Czacki po dokładnym spisaniu zawartości skarbca wystawił na widok publiczny pamiątki narodowe, wśród nich były także te dwa miecze krzyżackie. Mnóstwo ludzi po raz pierwszy oglądało wówczas korony i inne regalia. Na początku października 1795 roku Prusacy okupujący Kraków włamali się do skarbca koronnego i zrabowali insygnia koronacyjne. Najpierw trafiły one do berlińskiego skarbca Hohenzollernów, a dekretem Fryderyka Wilhelma III w 1811 roku uległy zniszczeniu. Szczęściem w nieszczęściu był fakt, że nie wszytko Prusacy zrabowali. Pośród pozostawionych obiektów były owe dwa nagie miecze spod Grunwaldu. Ponownie Tadeusz Czacki za zgodą cesarza Franciszka II Habsburga pozyskał je i przekazał do puławskich zbiorów Izabeli Czartoryskiej wprost do zbiorów „Szkatuły królewskiej” w świątyni Sybilli w Puławach.

Klęska powstania listopadowego przyniosła likwidację puławskiego muzeum. Według różnych źródeł niektóre przedmioty trafiły do parafii we Włostowie lecz w 1848 na skutek denuncjacji, na plebanii pojawili się rosyjscy żandarmi rekwirując część znalezionych tam przedmiotów. W maju 1853 r., po śmierci proboszcza Józefa Dobrzyńskiego, Andrzej Zamoyski, jako spadkobierca, odebrał rzeczy pochodzące ze świątyni Sybilli. Obecny podczas inwentaryzacji zastępca wójta nie zezwolił na zabranie książek „jakoby przez rząd zakazanych” i „broni starożytnej”. Tą bronią starożytną były m.in. oba grunwaldzkie miecze. Odesłano je do twierdzy w Zamościu. Pełnomocnik Zamoyskich skierował prośbę o ich wydanie do rosyjskiego namiestnika Paskiewicza, ale nie dostał odpowiedzi. Otrzymał natomiast spis broni. Jego tytuł brzmiał:

Broń zabrana przez żandarmerię: 1. Dwa miecze krzyżackie przysłane przez W. Mistrza Władysławowi Jagielle przed bitwą pod Grunwaldem. 2. Dwie krócice księcia Józefa Poniatowskiego. 3. Para pistoletów. 4. Dwa pałasze nowszych czasów, podobno te same, których używali w roku 1831 hrabiowie Zdzisław i August Zamoyscy. 5. Koncerz. 6. Narzędzie jakieś wojenne w kształcie piły. 7. Chorągiewka Gwardii Francuskiej ofiarowana do Sybilli przez generała Krasińskiego.

Na tej informacji z roku 1858 urywa się wszelki ślad do obu mieczach krzyżackich podarowanych Jagielle i Witoldowi.

Motyw dwóch nagich mieczy często pojawia się w polskiej sztuce, pomnikach chwały oręża polskiego. Autor grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie, Stanisław Ostrowski do wykonania pomnika króla Władysława Jagiełły przymierzał się w roku 1910 chcąc w ten sposób uczcić 500-lecie bitwy pod Grunwaldem. Jego plany zostały niestety przerwane przez wybuch I wojny światowej, a podczas jej trwania poważnym uszkodzeniom uległ też gipsowy model pomnika. Niektóre źródła podają, że odlew w brązie powstał w Warszawie lecz po zajęciu jej przez Niemców przetopiono go na kule. W końcu w roku 1937 pomysł wskrzeszono na nowo, a to za sprawą zbliżającej się Światowej Wystawy w Nowym Jorku w 1939 roku, gdzie miał stanowić wyjątkową ozdobę pawilonu polskiego[*]. Tak oto przed wejściem do pawilonu ustawiony został konny pomnik Władysława Jagiełły, w pozie zwycięzcy, z dwoma[**] mieczami unoszonymi nad głową. Polski MSZ był przeciwny temu pomnikowi, nie chcąc zaogniać i tak złych stosunków z Niemcami, a wybuch II wojny światowej sprawił, że pomnik już nigdy nie powrócił do Polski. W lipcu 1945 Komitet Pomnika Króla Jagiełły podarował go miastu Nowy Jork, został wówczas ustawiony w Central Parku.

W Nowym Jorku Jagiełło dumnie wznosi nad sobą dwa miecze, po których ślad wszelki zaginął, lecz nie można przecież wykluczyć, że miecze te znajdują się w jednym z przepastnych rosyjskich magazynów muzealnych lub pozostają w rękach prywatnych kolekcjonerów. Może jest i tak, że głowa która zadawała pytania, oskarżona o czary i w końcu tocząca się pod nogi kata została w swoim powolnym ruchu zatrzymana stopą odzianego w czarny habit mężczyzny?

Nie udało mi się odnaleźć odpowiedzi na żadne z wcześniej postawionych pytań lecz wierzę, że któregoś dnia, w niedalekiej przyszłości, wszystko stanie się jasnością i podobnie jak Anthony Bourdain odnalazł odpowiedzi na swoje pytania tak i te dwa nie pozostaną bez rozwiązania.

– – – –
[*] Wystawa Światowa w Nowym Jorku – pod hasłem budowania Świata Jutra – została otwarta 30 kwietnia 1939 r. W wystawie uczestniczyły 54 państwa, wśród nich Polska. Polski pawilon otwarto w 148. rocznicę proklamowania Konstytucji 3 maja. Większość eksponatów nigdy nie powróciła do Polski.

[**] By lepiej zrozumieć liczbę dwóch mieczy, trzeba zajrzeć do Biblii, a tam: Jezus dwukrotnie „sięgnął” po broń. Po raz pierwszy gdy /biczem skręconym z powrózków/ wypędził kupców ze świątyni i po raz drugi gdy zezwolił na użycie broni w obronie własnej. Jezus przed śmiercią wysyła apostołów na cały świat /bez trzosa, bez torby i bez sandałów/ lecz na wszelki wypadek uzbrojonych. Łukasz 22,38: „Oni zaś rzekli: Panie! Oto tutaj DWA MIECZE. A on na to: Wystarczy.”

4

Leave a Reply / Zostaw komentarz:

Add Comment

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.