The Property

Ten piękny dukat na niebie zapowiadał jak dobry, mądry i ciekawy będzie to wieczór gdy jechałem obejrzeć The Property. Nie mylił się. W końcu księżyc przyświeca od lat wielu zagubionym zakochanym.

W drodze do The North Shore Center for the Performing Arts w Skokie nie zastanawiałem się jeszcze: co oznacza posiadanie? Po obejrzeniu spektaklu, tak. Sztuka pomogła mi odnaleźć kilka odpowiedzi na pytania, których częste zadawanie zasłoniło prawdziwą odpowiedź.

Page from Rutu Modan’s graphic novel “The Property.” From: www.jewishjournal.com

Warszawa nie zawsze była bliska memu sercu, dlatego nie zachowałem o niej specjalnych wspomnień choć kilka istnieje i do nich jeszcze powrócę. Historia The Property toczy się właśnie gdzieś tam na ulicy Naszej 33. Kiedyś mieszkała tam zamożna rodzina, która posiadała piękne mieszkanie. No dobrze, to nie był apartament, może to była mała fabryczka, ale kto to tak naprawdę wie? A może chodziło o coś zupełnie innego? Tę zagadkę próbuje rozwiązać Mica, która z babcią Reginą przyleciała do Warszawy. Tu spotykają Romana, a potem Tomasza. Wtedy zaczyna się prawdziwa opowieść.
Czym więc jest tytułowa nieruchomość? Sądzę, że odpowiedź na to pytanie mogą jedynie udzielić ci, którym udało się swego czasu zmierzyć z duchem antysemityzmu i wyjść z tej walki bez szwanku. Jestem pewien, że także tym, którym spędza sen z powiek dbałość o wieczny odpoczynek rodziców czy najbliższych także odnajdą siebie na starym cmentarzu, może przy ulicy Okopowej, w Dzień Zaduszny.

Wracając do zadanego pytania. Cieszę się, że są jeszcze tacy, którzy potrafią odróżnić posiadanie od bycia. Tacy, którym w głowach nie zawróciła polityka, wariatka jedna, ani nacjonalistyczne idee. Historia lubi się powtarzać i o tym, w słowach o miłości, też było tego wieczoru na scenie w Skokie przy dźwiękach klezmerskiej kapeli. Polecam.

5

Add Comment

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.