Odpowiedź na wszystkie pytania

Dzisiejszy wpis będzie różnił się od poprzednich bo i czas to niezwykły. Zabraknie w nim komentarzy dotyczących obecnej sytuacji, za to pojawi się coś więcej niż zwykle można odnaleźć na blogach będzie w nim bowiem zawarta moja odpowiedź na wszystkie pytania.

Chciałbym by jedni na nowo odkryli, drudzy po prostu kontynuowali, a pozostali by po raz pierwszy mogli uczestniczyć w wydarzeniu, które być może ich odmieni. To moje świąteczne życzenie.

Zbliża się koniec roku, wskazówki nieubłaganie odmierzają nasz koniec, moment, w którym zgasną wszystkie światła, ale przecież ktoś pozostanie, ktoś kto będzie o nas pamiętał. Warto zadbać o to za życia.

Tegoroczna 19. rocznica śmierci Tomka Beksińskiego dla wielu minie pewnie niezauważona jak każdy kolejny dzień, dla innych pozostanie dniem „malującym oddech zimy na zamarzniętej szybie” jak powiedział Jakub Lament rozpoczynając audycję z serii Pejzaże Muzyką i Słowem Malowane noszącej tytuł „W sercu uczuć”. Zgodnie z jego słowami z głośników zabrzmiał „Zimowy oddech” w wykonaniu Andrzeja Citowicza. Pojawiły się też głos, słowa i muzyka Joanny Vorbrodt, a potem Anathemy, Mazzy Star, Yazoo, Fawn i Barclay James Harvest.

W końcu przecież wystarczy tylko czuć by wszystko inne stało się zrozumiałe, nawet to najbardziej niewiarygodne. Nie wiemy, wiedzieć nie będziemy jak wiele jeszcze sekretów przed nami do odkrycia, a ile pozostanie w cieniu lub nigdy już nieodkrytych. Każdy ma szansę stać się bohaterem dla kogoś drugiego, to wymaga tak niewiele. Podobieństwo słów i ich brzmienie jest zamierzone bowiem życie nie lubi pustki, rany goją się, a blizny pozostają do końca niemym świadkiem minionych wydarzeń, których nikt nie oglądał i nikt o nich wiedzieć nie będzie.

Podczas audycji wszystko zdaje się być na swoim miejscu, zaplanowane i zaaranżowane wcześniej: słowa, utwory, dźwięki, aż do momentu, gdy z głośników zaczyna dobiegać szelest rozedrganych palców Cavanagh’a sprawnie uderzających o struny gitary, wtedy rozlewają się słowa:

I czuję, jakbym Cię znał od zawsze
I myślę, że słyszysz mnie teraz jak śpiewam piosenkę

Bowiem moja miłość nigdy nie umrze
A moje uczucia na zawsze pozostaną żarliwe

Wkrótce nastąpi rozwiązanie muzycznej zagadki, której odpowiedź brzmi: Agnes Obel.

Wiatr targa moją duszę i serce
Ukrywam się pod płaszczem utkanym z blasku gwiazd
Spacerując po jeziorze
Jesteśmy pełni nadziei na nowe, lepsze jutro
Czuję się dobrze w twoich ramionach, kochanie

Tak to z progresywnych dźwięków, poezji i dźwięcznych słów Jakub przeprowadził słuchaczy w świat pasji i namiętności, w niepowtarzalny i niezwykły świat doznań, które przynoszą ze sobą to czego nie potrafimy wytłumaczyć. Dla jednych to zauroczenie, dla innych czar wspomnień, a dla większości słuchaczy to wszechogarniające poczucie ciepła i bezpieczeństwa kreowane przez muzykę. Mówimy przecież o miłości! A to co prezentuje Jakub daje mi bezcenne poczucie tego, że i z naszych czasów trafi coś do kanonu prawdziwej muzyki.

Pomiędzy brudnymi majtkami w zielone kropeczki, szarym mydełkiem i malinową dziewczyną zawsze istniała przestrzeń dedykowana uczuciom. Przez lata terroru skrywana była głęboko w chatach krytych strzechą, potem na starych zdjęciach i jako legenda przetrwała. Żadna partia, żadna nacja ani żaden -izm nie ma na tyle sił by zabrać nam to co jest najważniejsze – Miłość. Ona jest odpowiedzią na wszystkie pytania i nigdy nie dzieli dzieci na te od lepszego Boga.

Jakub napisał słowa, które pozwalają zrozumieć nam jego przesłanie oto one: 4 lata temu wpadliśmy na siebie z Piotrkiem Lazarewiczem. Ja zacząłem wchodzić w świat TB, odkrywać Muzykę, audycje. Zupełnie na próbę stworzyłem wtedy krótki seans z Type O Negative – „Październikowa Rdza”. Wtedy zaproponowano mi bym wszedł do zespołu Twilight Zone. Parokrotnie później spotkałem się z podobieństwami w głosie do TB. Odpowiadała mi taka forma wyrażania siebie, wzorując się trochę na Nim wypracowałem własny styl prowadzenia tych audycji. Często tworzę w oparciu o konkretne zdarzenia, emocje, nie narzucam sobie terminów. Tworzę pod wpływem chwilowych emocji ulotnych jak wiatr…

24 grudnia mija 19. rocznica śmierci Tomka Beksińskiego dziennikarza muzycznego, prezentera radiowego, tłumacza języka angielskiego lecz przede wszystkim wrażliwego człowieka, który nie tylko swoimi audycjami nauczył mnie pisać o muzyce, lecz przede wszystkim jej słuchać. Skoro już przy słuchaniu jestem to zapraszam serdecznie do wysłuchania audycji Jakuba zatytułowanej: W sercu uczuć. Wiem, że wielu odnajdzie w niej to o czym napisałem powyżej i wiem, że odnajdzie tam Tomasza Beksińskiego.

Dni, które kiedyś wydawały się bez znaczenia
Dopiero później nabierają wartości
A daleko, daleko, wygasają światła
My zostajemy z tyłu, w zmieniającym się świecie
Wiesz, że to są właśnie dni naszego życia
Zapamiętaj je…

7

FB comments:

Comments 2