Dariusz

Dariusz

Cztery palce

Bronze sculpture of a draped male figure on a pedestal.

Od nocnych sekcji zwłok w chicagowskim prosektorium i przyjaźni z rodziną DiCaprio po spaloną pracownię w Warszawie. Felieton z wystawy Szukalskiego w Chicago.

Galon i autobus

Allegory of War and Peace with Venus, Amor, armor, and art.

Świat wchodzi do nas przez zmysły. Słyszymy, widzimy, dotykamy, wąchamy, smakujemy i z tych pięciu kanałów składamy rzeczywistość, w której kochamy, głosujemy i kłócimy się o politykę. Nic więcej nie mamy. Cokolwiek wiemy o świecie, najpierw musiało przejść przez ucho,…

Piękna katastrofa

Apocalyptic scene with falling rocks, lava, lightning, and struggling figures.

Jest jesienne popołudnie, takie jakie lubię najbardziej: ciche, słoneczne i ciepłe. Po całkiem dobrym dniu pracy odchodzę od komputera i z kubkiem herbaty siadam na kilka chwil. Włączam muzykę, która spokojnie rozlewa się po pokoju, i sprawdzam w telefonie ostatnie…

Polska dusza, amerykański duch

American and Polish flags in puzzle pieces, celebrating 250 years.

Siedzieliśmy z Dorotą w Orchestra Hall — tak, dokładnie w tej samej sali, w której przed laty grał Paderewski — i patrzyłem na scenę pełną ludzi. Razem to przecież ponad sto pięćdziesiąt osób. Każdy z własnym, osobnym wszechświatem w głowie.…

Phaedra

Fantasy landscape: pastel mountains, sky planets, gothic castle, misty lake.

Dwa lata temu, w podmiejskim Half Price Books w tym na Golfie, pośród zastawionych półek i stert przypadkowych wydawnictw, zgarniałem „All Things Must Pass” George’a Harrisona niemal z lady, na którą jego dawny właściciel położył go zaledwie kilka minut wcześniej.…

Fizyk z autobusu

Older man in dark suit and tie, looking forward.

Siedzę w domu, z prostym tekstem „Arszeniku i starych koronek” na kolanach, uczę się roli Pana Witherspoon’a i łapię się na tym, że chciałem go podglądać. Jakiż ja jestem naiwny. Jakby można było podejrzeć Peszka i cokolwiek z tego wynieść.…

Kino bez wyjścia

Audience watching a blank screen in a grand movie theater.

Siedzimy w sali kinowej. Światła zgasły dawno temu, film leci, a my nie pamiętamy, kiedy kupiliśmy bilety. Nie pamiętamy, bo ich nie kupowaliśmy — ktoś je za nas wykupił, zanim zdążyliśmy zapytać, co grają. Na ekranie kręci się coś, co…

Hear and now

Bearded man speaking into microphone on stage to an audience.

Bonobo wydał nowy album. Moim zdaniem różni się od poprzednich. Może jest bardziej jazzowy. Brzmi. Słucham go w aucie jadąc na koncert, jestem mile zaskoczony – muzyka z tego albumu jest miękka, niemal jazzowa, melodyjna. Wciąż pozostaje to downtempo. Potem…

Facet z blizną i dwa anioły. Wiśniewski akustycznie.

Three musicians sing on stage with bright blue lighting.

Nigdy nie byłem fanem Michała Wiśniewskiego i pewnie nim nie będę. W moim prywatnym panteonie muzycznym jego twórczość leży na odległych antypodach — nie ma u mnie ani jednej jego płyty, a głęboko zakopane na serwerach playlisty nie zawierają choćby…

Suwalski chłód na gorącym bruku Chicago

Organek Band performing on stage under warm spotlights with audience silhouettes.

Chicagowsko-polonijny Labor Day to stan umysłu, w którym nad północno-zachodnią stroną wietrznego miasta czas przestaje płynąć linearnie. Wzdłuż Lawrence Avenue i Milwaukee Avenue, na kilka dni powstaje z popiołu nowa polska osada. Nad ulicami unosi się ten sam od czterdziestu…

Internet jest martwy

Colorful high-top sneakers with price tags displayed in a store.

Nie zauważyliście? Nie mam o to pretensji — trudno cokolwiek zauważyć, kiedy się scrolluje. W 2024 roku całkowity ruch generowany przez boty w sieci przekroczył ruch ludzki. Pięćdziesiąt jeden procent. Dwa lata później — pięćdziesiąt siedem i pół. Sześć na…

Epilog — dlaczego to dotyczy ciebie

Young Indian dancers in traditional dress before national flag.

O obserwatorze, który zmienia eksperyment To już ostatni tekst z tej serii. Za mną tygodnie zbierania materiałów, czytania, sprawdzania, poprawiania, wyrzucania i zaczynania od nowa. I jestem z tego zadowolony. Nie dlatego, że wyszło idealnie — nic nigdy nie wychodzi…

Splątanie dat — 15 sierpnia jako zjawisko globalne

malguidi la

O zbieżnościach, które nie są przypadkowe, i o liczbach, które bolą X. 15 sierpnia — data, która się powtarza W fizyce kwantowej istnieje pojęcie splątania — dwie cząstki, rozdzielone dowolną odległością, zachowują się tak, jakby o sobie wiedziały. 15 sierpnia…

Polska nić — od maharadży po plac w Warszawie

Mythical charioteer with winged horses and bow, bathed in golden sunlight.

O dzieciach, które nie miały kraju, i o królu, który powiedział „jestem waszym ojcem” Przyzwyczailiśmy się. Bez wyjątku. Wszyscy. Mózg dostał nowy rozkład jazdy i jeździ już tylko według niego — piętnaście sekund, migotanie, kolor, ruch, wytrysk dopaminy i gotowe:…

Echo z Delhi — czyli jak północ brzmiała w Ameryce

India Gate monument in New Delhi with many people.

O tym, jak największa demokracja świata zareagowała na narodziny drugiej największej IV. Waszyngton: Szachownica bez entuzjazmu Kiedy w upalnym sierpniu ’47, w dusznych gabinetach krojono tępym nożem mapę indyjskiego subkontynentu, Stany Zjednoczone — wciąż z bolesnym kacem po zaledwie dwuletnim…

Północ, która obudziła świat

polnoc

O tym, jak pewien sierpniowy piątek 1947 roku wytrącił fizykę geopolityki ze starego stanu w sposób absolutnie nieodwracalny i dlaczego powinno ci to przeszkadzać. Prolog: O północy, gdy świat cały spał jeszcze Są momenty w historii, które zachowują się zupełnie…

Tragedia Wspólnego Pastwiska

Woman in jeans looks out window in room with vinyl records.

Długo nie wchodziłem na ten teren. Nieco jak na cienki lód — wiesz, że trzyma, ale pod każdym krokiem słyszysz ten charakterystyczny trzask, który każe ci zastanowić się, czy aby na pewno. Nieomal jak na albumie The Wall — muzyka,…

Malowanie bez filtra. Wieczór ze Stryjeńską w Muzeum Polskim

People coloring designs at a table with drinks and easels.

Gdy we wtorkowy wieczór 30 czerwca przekraczałem próg głównej sali Muzeum Polskiego w Ameryce przy Milwaukee Avenue, pierwsze uderzenie miało charakter czysto zmysłowy. Na zewnątrz chicagowskie lato bezwzględnie testowało granice ludzkiej wytrzymałości, podnosząc słupek rtęci do 100°F. Wewnątrz jednak, zamiast…

250 lat i ani jednego przeproszenia

Bright white fireworks burst with red and blue trails in night sky.

Dziś rano, siedząc z kawą przed ekranem, natknąłem się na wiadomość, którą ktoś mądrzejszy mógłby uznać za satyrę — gdyby nie fakt, że pochodzi wprost ze strony Kremla. Władimir Putin wysłał Donaldowi Trumpowi list gratulacyjny z okazji 250. rocznicy niepodległości…

Polonijny obiad

obiad

Letnia kanikuła, czas wakacyjny – ile bym dał, by powrócić na moment do tamtych dni. Teraz, z perspektywy lat, cieszę się każdą chwilą, a weekendami najbardziej. Spotkania, wspólne obiady, rozmowy. Dzisiejszy wpis jest właśnie o jednym z takich spotkań. Wokół…

Bunkier z widokiem na… flagę

bunkier

Kim dziś jest czterdziestolatek+ na emigracji w Illinois? Zawieszony między amerykańskim snem o dobrobycie a nostalgią, buduje swój świat z rolek na Facebooku i konserwatywnych wartości. Felieton o płynnej tożsamości, cenie za informacyjną bańkę i o tym, jak Ameryka potrafi bezwzględnie kupić i przetrawić każdą etniczną enklawę.

Muzyka religijna żyje. Tylko o niej się nie mówi.

jaskolka

Muzyka religijna żyje na lokalnych rozgłośniach, działając jak disco polo w innej tonacji – daje gotowe odpowiedzi i bezpieczny azyl. Dlaczego wolę prog-rocka, który nie daje spokoju, i dlaczego zrozumienie tego, co nas nie porusza, bywa ciekawsze niż kolejne wyznanie miłości do rzeczy już znanych?

Algorytm z The Wall

algorytm

O tym, jak gotowa papka informacyjna oducza nas wysiłku, dlaczego chętnie zrzucamy z siebie ciężar bycia świadomym człowiekiem i co ma z tym wspólnego słynny nauczyciel z „The Wall” Pink Floyd oraz finał „Łowcy Androidów” – w moim nowym wpisie na blogu.

Moja ucieczka od taniej symulacji

banner sanfilippo

Kiedy kliknięcie migawki pozwala uciszyć cyfrowy hałas. Opowieść o przekroczeniu progu zaklętego dworu Place de la Musique w Barrington, dotykaniu chłodnego metalu i szukaniu trwałego śladu na kliszy wyobraźni w czasach skrojonych pod przebodźcowanych konsumentów.