slub doskonaly chicago

nie jestem wariacko przywiązany do treści przemycanych w filmach ale zawsze, mam wątpliwości co do gloryfikacji działania środków odurzających, a w szczególności “efektu koloryzującego” ich działanie, które sądzę, że zakłamuje bardzo młodego widza. Więc gdy mam wolny czas, oglądam mądrze także filmy lekkie i nie zawracające zbyt w głowie.

jakis czas temu obejrzalem film pana phillipsa: hangover (2009) potem pojawil sie na ekranie hangover 2 tego samego rezysera, a rok po tym drugim kac wawa. obejrzalem te trzy filmy bez mrugniecia okiem, teraz: slub doskonaly. komedia, ktorej autorem jest robin hawdon z naszym polskim tlumaczeniem elzbiety wozniak. sorki, za duzo. moze to juz jest tak, ze czym wiecej odbiorcow (takich), wzrasta zapotrzebowanie na sztuke (taka), a temat wowczas juz jest. jednym slowem, nie krytykuje gry aktorskiej, momentami wykrzyczanych kwesti na jednym oddechu, ale caloksztalt i tresci przeslanie. popularnej kultury masowej. jakos nie moge uwierzyc, a raczej nie chce, ze ta homogenizacja nastepuje tak szybko, kurde… tak w zastraszajacym tempie slub doskonaly chicago…


…bo w koncu ile to razy mozna nabijac sie z nawalonego pana mlodego?

0

FB comments:

Add Comment

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.