[vc_row][vc_column][vc_custom_heading text=”Pierwszego grudnia ubiegłego roku swój wpis rozpocząłem słowami: „Pierwsze zdanie jest zawsze najtrudniejsze. Minęły dwa dni, a trzeciego o poranku pogoda spłatała figla.” Dziś nic się nie zmieniło, pierwsze zdanie jest nie tylko najtrudniejsze, ale pierwsze kroki wymagają najwięcej wysiłku.” font_container=”tag:h4|text_align:left|color:%231764c8″ use_theme_fonts=”yes” css=”.vc_custom_1540434280377{padding-bottom: 25px !important;}”][vc_row_inner content_placement=”top” css=”.vc_custom_1532021925923{margin-top: 0px !important;margin-bottom: 0px !important;padding-bottom: 5px !important;}”][vc_column_inner width=”1/5″][cesis_post_info i_date=”yes” i_sep=”yes” pi_color=”#819fc6″ margin_top=”-10″ margin_bottom=”35″][/vc_column_inner][vc_column_inner width=”4/5″][cesis_line_divider pos=”cesis_line_d_left” height=”5″ width=”full” color=”#819fc6″ margin_bottom=”25″][/vc_column_inner][/vc_row_inner][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]Jesteśmy w drodze, a jutrzejsze święto Diwali zastanie nas w okolicach Mysore. Co jeszcze na nas czeka? Indie są nieprzewidywalne, pełne chaosu z ukrytym w nim porządkiem i sensem, jest w tym też pewna równowaga. Trzymamy się planu i kontynuujemy podróż. Raz z uśmiechem rozpromieniającym twarz, a raz z obolałymi nogami po całym dniu wędrówki. Jakich figli spodziewać się od pogody? To wszystko przed nami. Podróż trwa…[/vc_column_text][vc_single_image image=”27819″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_column_text]Czy wtorkowe posty mogą okazać się… opóźnione? Wkrótce świat ponownie potoczy się swoim codziennym biegiem zdarzeń. Zanim to nastąpi przeczytaj ubiegłoroczny opis święta Diwali.[/vc_column_text][vc_hoverbox image=”27814″ primary_title=”” hover_title=”Diwali” hover_btn_title=”Diwali” hover_btn_style=”3d” hover_btn_color=”danger” hover_btn_i_icon_fontawesome=”fa fa-book” hover_add_button=”true” hover_btn_add_icon=”true” hover_btn_link=”url:https%3A%2F%2Ftranscendentphoto.com%2Findie%2Fdiwali%2F|title:Diwali||”]Sprawdź co napisałem o tym święcie.
[/vc_hoverbox][/vc_column][/vc_row]





Pamiętam moje pierwsze Diwali w świątyni Sikhów. Musieliśmy z mężem i synem założyć na głowy chusty i zdjąć buty, których piętrzyły się całe stosy. Kiedy weszliśmy na piętro, gdzie odbywały się modlitwy, syn był tak przestraszony, że nie musiałam go nawet pilnować haha. Co chwilę jedliśmy, a jeśli rozpoznał nas ktoś znajomy (np. moi szefowie), to słyszeliśmy pytanie, czy już jedliśmy 😛 Na koniec był pokaz fajerwerków.
Nasze Diwali też było wyjątkowe. Zastało nas kilkanaście kilometrów za Madikeri w rejonie Coorg w małej miejscowości do której trafiliśmy chcąc odwiedzić świątynię Padi Sri Igguthappa. Miejsce i ludzie są tu doprawdy niezwykli i wyjątkowi. Dookoła góry zajęte przez plantacje kawy i pieprzu, górskie drogi – kamieniste i wyboiste, to tworzy wyjątkowy i niezapomniany klimat. Zaraz po wejściu zorientowaliśmy się, że trwa niezwykła pooja, otoczeni byliśmy przez ponad setkę wiernych ubranych w stroje regionalne i dwoje przecudnych, młodych ludzi – to byli nowożeńcy. Dziękowali za udany ślub i pierwsze dni związku. Po zakończeniu ceremonii rozpoczęto wydawanie wiernym prasady. Niektóre stare świątynie mają w zwyczaju przygotowywanie pełnych posiłków wiernym je odwiedzającym. Z niezapomnianymi smakami na talerzu, wśród wielobarwnego tłumu, usiedliśmy z tubylcami do wspólnego posiłku by cieszyć się szczęściem nowożeńców, dziękować za spokojną podróż i czuć dookoła energię, niezmienną od milionów lat. Bowiem jakkolwiek to powiesz: „Bóg jest wszędzie”, a może „wszystko jest jedną uniwersalną energią” – to będzie to tym samym nazwaniem faktów choć innymi słowami.