
Skryłem się za The Wall
Dziś cały świat gra to wybitne dzieło... Czterdzieści lat później rock opera „The Wall” wciąż żyje i dzięki kolejnym rzeszom fanów oraz nowym wydawnictwom ma się doskonale!

Dziś cały świat gra to wybitne dzieło... Czterdzieści lat później rock opera „The Wall” wciąż żyje i dzięki kolejnym rzeszom fanów oraz nowym wydawnictwom ma się doskonale!

Nie zamykając się wyłącznie w jednej narodowej tożsamości zostawiamy uchylone drzwi do przyszłości w której nikt nie jest jedynie obywatelem lub wytatuowanym numerem.

W coraz szybciej nabrzmiewające ciemnością dni wkradł się pewien dźwiękowy dysonans, zakłócił ciszę i na nowo rozpalił moją uważność, szykującą się do zimowej drzemki, to piosenka When the Music's Over zespołu The Doors.

Dziękuję za muzykę, że istnieje od wieków, że przetrwała w nienaruszonej formie uczuć, emocji i wspomnień. Varius Manx w Chicago. Thank God for music...

Refleksyjna podróż przez świat polonijnej duchowości i zwątpienia — komentuje spektakl „Bal w operze” Juliana Tuwima w reżyserii Andrzeja Krukowskiego, odsłaniając amerykańskie lęki, polskie echa i pytania o sens wiary.

Dożynki lub święto plonów, a może wieńce. Obrzęd dożynek od chwili swoich narodzin, związany był z kultem roślin i drzew, a jak jest dziś?

Persephone - This post is dedicated to Kathleen. The short story concerns Persephone, which presents two sides of reality.

Zaraz wracam, za chwilę dalszy ciąg programu… Świadomie na czas wakacji zawieszam wszelkie mądre tematy na wielkim haku, mocno wbitym w ścianę, dziś pierwszy taki post.

Zjem was w cebulowym sosie zapożyczyłem z baśni zatytułowanej „O czym szumią wierzby”. Dziś będzie o muzyce i wydarzeniach w Ohio i Teksasie.

Poprzedni wpis, nieprzypadkowo zakończyłem linkiem do piosenki Will You Still Love Me Tomorrow. Amy Winehouse wyśpiewała ten cover w roku 2004, lecz historia piosenki zaczęła się o wiele wcześniej. Dziś piszę właśnie o niej i jeszcze o czymś, o pewnej rocznicy wydarzeń w Łodzi, które szybko zniknęły z pierwszych stron gazet.

Wakacje, słońce, muzyka i Klub 27, to dobry tekst. Dziś piszę o muzyce Amy Winehouse i pewnych wydarzeniach, które zmieniają nas na zawsze.

Podążając wakacyjnym żarem, słów chłodnych i uczynków biernych, kontynuuję temat. Zapraszam do lektury lekkiej i zwiewnej niczym oczekiwany letni deszcz.

Dziś będzie naprawdę znakomicie bowiem piszę o Rare Bird, bardzo rzadkim ptaku, który wyśpiewał jeden z najważniejszych utworów rocka progresywnego lat siedemdziesiątych – Sympathy.

Kiedy przechodzimy przez życie, doświadczamy traum, priorytetów przetasowań. Potykamy się, upadamy i wstajemy, a to pozwala osiągnąć prawdziwy potencjał.

Szary zjadacz powszedniego chleba osłonięty cieniem parasola ze szklanką zimnego piwa, zastanawia się raczej nad rekordami Guinnessa.

Głowa pełna wątpliwości / Head Full Of Doubt. Ten utwór nie opowiada o tym jak wzrastają w siłę ruchy, które niszczą demokrację, ani o tym, jak zabijana jest kultura. Przynosi ulgę i nadzieję.

Dziś mija 40 lat od ukazania się na rynku debiutanckiego albumu angielskiej grupy Joy Division „Unknown Pleasure” - Happy Birthday Unknown Pleasure!