Amy, rocznica, Klub 27

Poruszony wydarzeniami w moim rodzinnym mieście stawiam pytanie: kto i kiedy w naszej historii pozwolił na to, aby dzika banda agresywnych frustratów dyktowała standardy moralności i kto dał im poczucie, że są bezkarni? Dziś ponownie będzie o muzyce, o wyższości miłości nad nienawiścią w imię... no właśnie, kogo?

23 lipca, 8 lat temu, w sobotę po południu Amy Winehouse została znaleziona martwa w swoim mieszkaniu w północnej części Londynu. Miała 27 lat. Początkowo nie podano i nie wyjaśniono przyczyny jej śmierci.

Amy_Winehouse_with_backing_singers_Zalon_and_Heshima_Thompson

Amy urodziła się we wrześniu 1983 roku w rodzinie o żydowskich korzeniach, a jej przodkami byli rosyjscy i polscy żydowscy imigranci do Londynu. Wychowała się w Southgate – jednej z dzielnic Londynu. Talent odkryła w sobie w wieku 10 lat gdy z koleżankami założyła własną grupę muzyczną jako żydowską odpowiedź na zespół Salt-n-Pepa od tego czasu postanowiła podążać ścieżką, którą nikt inny przed nią nie stąpał.

Wystartowała w roku 2003 debiutanckim albumem „Frank” ale prawdziwy sukces artystyczny i komercyjny, ale także późniejsze duże problemy, przyniósł jej tak naprawdę album z 2006 roku „Back to Black”. Od momentu gdy ukazał się na rynku Amy stała się gwiazdą absolutną nie tylko na wyspach brytyjskich, ale także w Stanach Zjednoczonych.

misiek with amy's album

Winehouse dała się poznać nie tylko ze swojej genialnej twórczości ale także z jej narkotykowo-alkoholowych ekscesów i toksycznej miłości, która po niecałych dwóch latach zakończyła się rozwodem. W lipcu 2011 miała zagrać na Art-Pop Festival w Bydgoszczy jednak po wcześniejszym fatalnym występie w Belgradzie, niemal wszystkie jej koncerty zostały odwołane. Często je przerywano, gdy pijana lub na narkotykowym głodzie nie miała już siły śpiewać.

Paskudne gazetowe szmatławce skierowane do gospodyń domowych, pisały nie tylko o jej problemach osobistych i ogromnym talencie, ale zwróciły także uwagę na jej styl ubierania się. Dzisiejszy ostry makijaż i kok na głowie zostały wylansowane właśnie przez Amy Winehouse. To ona pierwsza była ogromną fanką zwykłych, prostych sukienek kobiecych w grochy, topów czy krótkich spodenek. Najwięksi kreatorzy mody zabiegali by z nią współpracować.

roberto ferri

Urodzony we Florencji Roberto Cavalli zaproponował jej dożywotnie dostawy kreacji w zamian za prezentowanie ich na koncertach lub podczas jakichkolwiek wystąpień publicznych. W tym samym czasie Karl Lagerfeld zaliczył ją do bardzo, jak to nazwał, szczególnej i wąskiej grupy gwiazd, które posiadają wysublimowane, doskonałe wyczucie w kwestii mody. Kreatorzy mody wypłacali jej milionowe gaże za kilkuminutowe wystąpienia podczas otwarć ich butików.

Dziś Amy nie ma wśród nas, pozostała jej muzyka i niepowtarzalny styl ubierania. Czy wstąpiła do legendarnego klubu 27? Może zdarzy się tak, że za kilka lat usłyszymy o cudownie odnalezionych, zapomnianych utworach Amy i wówczas na kilka minut uda się uciec z zatłoczonej ulicy, przenieść w inny, niecodzienny, nierealny świat gdzie muzyka jest powietrzem i wszystkim tym co potrzebujemy do szczęścia! Bowiem muzyka nigdy się nie starzeje! Jedynie muzycy odchodzą, a słuchaczom pozostaje coraz mniej czasu.

Beksinski ze zbiorom Muzeum historycznego w Sanoku
naked Amy with gitar

Nikt nigdy nie osiągnął niczego naprawdę znaczącego w żadnej sferze życia, nie będąc całkowicie oddanym temu, co robi. Cierpiąc w osamotnieniu, otoczeni ludźmi podobnie jak Brian Jones, Jimi Hendrix, Janis Joplin, Jim Morrison, Kurt Cobain, Robert Johnson czy Amy Winehouse większość zatrzyma się na poziomie „Malinowej dziewczyny”, „Żono moja” czy „Mydełko Fa. To tłumaczy dlaczego ta ostatnia piosenka z roli pastiszu urosła do królowej muzyki chodnikowej i przez kilka tygodni okupowała pierwsze miejsce międzynarodowej listy przebojów radia For You w Chicago.

Nigdy nie przyszło mi do głowy, że Białystok stanie się miastem nienawiści, symbolem intelektualnej ciemnoty, że przyczynią się do tego Ci sami ludzie, których mijałem specerując chodnikami mego miasta. Dożyliśmy takich dni, że dzieli nas nawet muzyka. Żaden wykonawca, twórca, artysta nigdy nie był i nie będzie na smyczy prostackich upodobań słuchaczy.

„Kamera z ptasiej perspektywy. W środku kadru sunie powoli odkryty wagon kolejowy – na nim ludzie otoczeni tobołami, owinięci w waciaki i chusty, niektórzy w pasiakach. Rozmawiają, żywo gestykulują, piją, grają w karty. Ktoś śpi, ktoś czyta. Między nimi siedzi mężczyzna z gitarą, a w tle rozbrzmiewa ballada…”

1

FB comments:

Add Comment

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.