Czego potrzebują ludzie starsi w Bhutanie?

[vc_row][vc_column][vc_custom_heading text=”Poranki bywają różne. Niektórzy potrzebują kawy, a inni porannej gimnastyki są też tacy, którzy nie rozpoczną dnia bez sprawdzenia wiadomości w mediach społecznościowych. A czego potrzebują ludzie starsi w Bhutanie?” font_container=”tag:h4|text_align:left|color:%231764c8″ use_theme_fonts=”yes” css=”.vc_custom_1588512821289{padding-bottom: 25px !important;}”][vc_row_inner content_placement=”top” css=”.vc_custom_1532021925923{margin-top: 0px !important;margin-bottom: 0px !important;padding-bottom: 5px !important;}”][vc_column_inner width=”1/5″][cesis_post_info i_date=”yes” i_sep=”yes” pi_color=”#819fc6″ margin_top=”-10″ margin_bottom=”35″][/vc_column_inner][vc_column_inner width=”4/5″][cesis_line_divider pos=”cesis_line_d_left” height=”5″ width=”full” color=”#819fc6″ margin_bottom=”25″][/vc_column_inner][/vc_row_inner][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]W większości tzw. zachodnich cywilizacji, ludzie starsi zepchnięci zostali w cień reklam drogich lekarstw lub zabiegów kosmetycznych. Obietnic w postaci słów wypluwanych przez głowy państwa, że zrefundują, pomogą lub dadzą. Tak pozostają sam na sam z obietnicą powrotu do młodzieńczej sprawności w którą wierzą do samego końca.[/vc_column_text][vc_single_image image=”31842″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_column_text]Pożegnanie z Thimphu to poranna wizyta w położonej w południowo-środkowej części miasta, w pobliżu głównego ronda i indyjskiego szpitala wojskowego, Memorial Thimphu Chorten. Stupę wybudowano w roku 1974 na cześć trzeciego Druku Gyalpo (króla Bhutanu), Jigme Dorji Wangchucka i dziś, ze swoimi złotymi iglicami i dzwonami, jest znaczącym zabytkiem miasta.[/vc_column_text][vc_column_text]Thimphu Chorten jest inna niż pozostałe, ponieważ nie zawiera ludzkich szczątków. Hol główny na parterze udekorowano jedynie pamiątkowym zdjęciem, na którym przedstawiono Druku Gyalpo w ceremonialnym stroju. Kiedy jeszcze żył, Jigme Dorji chciał zbudować „chorten reprezentujący umysł Buddy”, tak stało się po jego śmierci.[/vc_column_text][vc_column_text]Stupa wydaje mi się ważna jeszcze z innego powodu. Większość miejsc sakralnych, do których podążają tutejsi wierni, położona jest na wysokości lub w miejscach naprawdę trudno dostępnych. Z racji swej lokacji Thimphu Chorten, każdego dnia przyciąga do siebie osoby starsze, schorowane lub młodych, zabieganych pracowników, na nic nie mających czasu.[/vc_column_text][vc_single_image image=”31895″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_column_text]Buddyzm jest ścieżką transformacji. Nie wystarczy więc zrozumieć go jedynie za pomocą intelektu. Podążanie tą ścieżką rozbudza w nas także uczucia szacunku, wdzięczności, oddania i wiary oraz wyobraźnię – na przykład poprzez rytuał. Rytuały buddyjskie składają się zwykle z trzech głównych elementów: recytacji, śpiewania i składania symbolicznych darów. Podczas recytacji mantr i świętych tekstów składa się ukłon, który można odczytać jako formę ćwiczeń i doskonalenia ciała.[/vc_column_text][vc_column_text]Żarliwą modlitwę odmawia się okrążając stupę tylko w kierunku ruchu wskazówek zegara, podobnie jak wprawianie w ruch wirowy, dużych czerwonych młynków modlitewnych ustawionych tuż przy wejściu, po lewej stronie. Zasada ta obowiązuje we wszystkich religijnych strukturach Bhutanu. Medytacja to nie tylko bezruch, to także ruch w postaci marszu.[/vc_column_text][vc_single_image image=”31901″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_column_text]Stolica kraju ma kilka ukrytych turystycznych ciekawostek. Jedną z nich są od wielu lat krążące po internetowej sieci opowiadania o ręcznie malowanych znakach drogowych oraz o braku sygnalizacji świetlnej w Bhutanie o której napisałem w poprzednim poście. Jak jest naprawdę?[/vc_column_text][vc_column_text]Bhutan jest jedynym krajem na świecie, który nie ma ani jednego słupa z sygnalizacją świetlną w swojej stolicy. Zamiast tego policjanci w Thimphu stoją na głównym skrzyżowaniu w specjalnie do tego wybudowanym miejscu i ekstrawaganckimi ruchami dłoni w białych rękawiczkach, bezpośrednio kierują ruchem ulicznym. Podobno, sygnalizacja świetlna, jakiś czas temu została zainstalowana, a po 24 godzinach szybko usunięta, Bhutańczycy woleli i wciąż wolą swoich policjantów. Znaki drogowe były tu kiedyś malowane ręcznie i można je jeszcze spotkać w małych miejscowościach położonych dalej od stolicy Bhutanu czy większych miast.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_separator color=”black” style=”shadow” border_width=”3″][vc_column_text]Tego dnia odwiedziłem także Motithang Takin Preserve inne niż to, które pamiętam z Mysore, może mniej zadbane, za to ze zwierzętami, których istnienia nie mogłem sobie wcześniej wyobrazić. Jednym z nich jest Takin, coś w rodzaju krowy i kozy w jednym.[/vc_column_text][vc_single_image image=”31898″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_column_text]Lokalna mitologia związana z zadeklarowaniem bhutańskiego takina jako zwierzęcia narodowego swoimi korzeniami sięga XV wieku i ponownie przywołuje, opisywanego wcześniej szalonego, ekscentrycznego tybetańskiego świętego Drukpę Kunleya, „boskiego szaleńca”.[/vc_column_text][vc_column_text]Pewnego razu Drukpę Kunleya, który był nie tylko żarliwym kaznodzieją, lecz także biegłym w tantrze, poproszono o zademonstrowanie cudu. Święty bez problemu zgodził się to uczynić, jednakże pod jednym warunkiem, że zostanie nakarmiony całą krową i całą kozą. Przygotowano więc i podano mu oba zwierzęcia, a ten pożarł je w mig i pozostawił jedynie kości. Następnie wyjął głowę kozła i przymocował ją do szkieletu krowy, wypowiadając przy tym czarodziejskie słowa jednej z mantr tantrycznych i… abrakadabra! Religijna magia zadziałała. Tak to Święty 5000 Kobiet błyskawicznie stworzył żywe zwierzę, które otrzymało głowę kozła i ciało krowy. Zaraz zerwało się na równe nogi i ruszyło wypasać się na górskich łąkach pod dachem nieba.[/vc_column_text][vc_column_text]Zwierzę zostało nazwane dong gyem tsey (Bhutan takin) i od tego czasu z powodu tak wielkiego i głębokiego połączenia z wierzeniami i religią tego kraju, stało się nie tylko częstym widokiem na wzgórzach Bhutanu, lecz także, zostało uznane za narodowy, zwierzęcy symbol Bhutanu.[/vc_column_text][vc_column_text]W drodze do hotelu, zatrzymaliśmy się na posiłek w typowym, miejskim mieszkaniu bhutańskim, ale zanim tam zjedliśmy, po drodze, był bardzo ważny przystanek Buddha Dordenma Statue.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row full_width=”stretch_row_content_no_spaces” min_height=”550″ parallax=”cesis_parallax” parallax_image=”31838″][vc_column][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column css=”.vc_custom_1588534259652{padding-top: 30px !important;}”][vc_column_text]W stolicy, na wzgórzu, znajduje się ogromny, złoty Budda siedzący na kopule złoconej sali medytacyjnej. Ta postać kryje w sobie niewidzialną tajemnicę: wiele osób nie wie, że patrząc na statuę nie oglądają jednego Buddy, lecz 125.000 jego postaci! Podobnie jak wielka postać Buddy, te tysiące miniaturowych Buddów wewnątrz są również złocone i wykonane z brązu. Koszt samej figury Buddy osiągnął niebagatelną sumę prawie 100 milionów dolarów, a miejsce to zbudowano w 2015 roku z okazji 60. urodzin Jigme Singye Wangchuck, czwartego króla Bhutanu. Zastanawialiście się może ile jest wart Mercedes-Benz Maybach, prezent od bezdomnego?[/vc_column_text][vc_column_text]Statua wybudowana na wzgórzu wypełnia dwa proroctwa. Pierwszym z nich jest to przewidziane przez pewnego jogina Sonama Sangpo mówiące, że wielki posąg zostanie wzniesiony w tym regionie by „obdarzyć błogosławieństwem, pokojem i szczęściem cały świat”. Drugim jest to, że w VIII wieku o posągu wspomina Guru Padmasambhava. Tak więc Statua Buddha Dordenma jednym kamieniem trafia dwa ptaki, w błyskotliwy sposób wypełniając oba proroctwa.[/vc_column_text][vc_single_image image=”31897″ img_size=”full” alignment=”center” style=”vc_box_shadow_3d”][vc_column_text]Załoga hotelu położonego na wysokości 2500 metrów npm w którym mamy spędzić najbliższe dwa dni i dwie noce, przyjmuje nas z otwartymi rękoma. Zaczynamy od zawodów łuczniczych, które spodobały mi się bardzo, a potem… kładę się spać.[/vc_column_text][vc_separator color=”black” style=”shadow” border_width=”3″][vc_column_text]Tego dnia zauważyłem, że bardzo mało słucham siebie wewnętrznego, tego mądrego i dobrze mi radzącego. Zapominając o tym, częściej gubię się w tym na zewnątrz, a przecież nic nie trwa wiecznie. To co pochodzi z Natury – przemija, my też.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row full_width=”stretch_row_content_no_spaces”][vc_column]

[/vc_column][/vc_row]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.