Cyfry

Cyfry, liczby dla niektórych oznaczają wybór pomiędzy życiem lub śmiercią. Cyfry dzisiejszego wpisu oznaczają moje przyznanie się do czegoś.

Cyfry, liczby dla niektórych oznaczają wybór pomiędzy życiem lub śmiercią. Cyfry dzisiejszego wpisu oznaczają moje przyznanie się do czegoś.

Autostradę zablokowano w obu kierunkach. Po południu zwykle jest zatłoczona, szkolny autokar stał w płomieniach, a ciała dzieci rozrzucone były dookoła.

Wtorek po południu to tytuł jednego z utworów zawartych na albumie grupy The Moody Blues. Jak widać po obu stronach oceanu z nieba leje się żar. Poranki bywają nieco chłodniejsze. Dziś we wtorek po południu będzie podobnie.

Często mam skojarzenia, że żyjemy w bajce, w jakiejś dziwnej opowieści. To koniec, pora się obudzić Alicjo, baśń dobiega końca.

Ten wpis będzie bardzo krótki i cholernie osobisty. Po raz kolejny w geście zaproszenia Akademia Marzeń uchyliła swoje drzwi.

Sąsiadka z naprzeciwka wyjechała, nikt już nie czyta książek historycznych więc dziś wyjawię sekret o tym czego Ci trzeba i nie zawsze jest to polityka...

Love and music forever. Lato, słońce i wakacje! O muzyce i skutkach wyborów, a także pewnej rocznicy śmierci piszę we wtorkowym poście kulturalnym.

Powiada się, że druga strona jest jaśniejsza, barwniejsza i ciekawsza. Wakacje to czas gdy można sprawdzić jak to jest po drugiej stronie.

Niezwykle trafne i aktualne utwory z albumu Animals do dzisiejszego dnia zachęcają do wyciągania wniosków z lekcji historii.

Bridge of sighs (Most westchnień) po raz pierwszy angielska nazwa mostu została zapisana przez Lorda Byrona w XIX wieku jako tłumaczenie z włoskiego „Ponte dei sospiri”

Na jednej z moich rodzinnych fotografii, jestem sam. Siedzę na starej wersalce, przeglądam winylowe płyty, a obok mnie stoi stary gramofon. Jest tam jeszcze coś, wówczas grała muzyka.

Santana to nie tylko przyjemne bujanie, John McLaughlin to wirtuoz gitary, dzisiejszy post jest o miłości nieprzeciętnej A Love Supreme utwór naszych czasów

Dzisiejszy wpis przypomina o tym jak Zdzisław Beksiński trzy lata temu odwiedził Chicago, wszystko to o pracach prezentowanych wówczas w Muzeum Polskim w Ameryce.

Całkowicie za darmo oddaję Wam dziś klucz do dobrego życia. Zatrać się w czymś! To przesłanie przyświecało mi podczas opisywania całej podróży do Bhutanu.

Paro to pożegnanie z Bhutanem i pięknym lotniskiem, Kathmandu to stolica Nepalu, a Bhaktapur to moja nowa miłość o której opowiem w dzisiejszym wpisie.

Wyjątkowy i niezwykły klasztor Taktsang Palphug, znany lepiej jako Tiger’s Nest w Bhutanie, to miejsce magiczne dziś będzie przede wszystkim o nim.

Bumdra to miejsce do którego będąc w Bhutanie nie można nie dotrzeć. Moje trzy lekcje, które mi udzieliła ta góra są tematem dzisiejszego wpisu.

Śpieszmy się kochać ludzi to projekt polskich dziennikarzy zrzeszonych w SDPA w Chicago, projekt w którym miałem przyjemność wziąć udział

Nie znam odpowiedzi na każde pytanie, proszę mi pomóc, czego potrzebują ludzie starsi w Bhutanie, co jest tak różne od tego Tutaj i Tam?

Hot pot to sposób na wspólne spędzanie czasu z przyjaciółmi, z rodziną, ze znajomymi, czyli jedzenie, muzyka i przyjaźń ponad podziałami.

Szczęście to coś więcej niż moje pierwsze turystyczne zakupy w Bhutanie, to wybory dzięki którym stajemy się kim jesteśmy tu i teraz, nie potem.

W życiu, każdy z nas ma do przejścia pewien most, którego pokonanie raz na zawsze oddziela to co już za, od tego co jeszcze pozostało. O tym jest historia.

Składając Kacprowi życzenia urodzinowe przypomniała mi się historia spaceru Davida Bowiego po Warszawie i co z tego wyszło.

Dziś jest Earth Day (Dzień Ziemi) ustanowiony po to, byśmy nauczyli się żyć mądrze i w zgodzie z tym co dookoła nas, dając nadzieję przyszłym pokoleniom.

W świecie penisów bez świętych zakazów, pełnym niepowtarzalnych widoków. Czy kiedykolwiek uda się powrócić do natury w jej pierwotnej formie?